Lepiej inwestować w energetykę węglową, niż w farmy wiatrowe
22 czerwca 2017
Farmy wiatrowe nie są już tak lukratywnym biznesem, jakim były jeszcze kilka lat temu. Nowe wiatraki przynoszą straty. W polskich realiach dotowanie energetyki wiatrowej nie ma żadnego sensu, ani ekonomicznego, ani ekologicznego.
Do niedawna inwestowanie w wiatraki stanowiło złoty interes. Farmy wiatrowe oprócz sprzedaży wyprodukowanego prądu czerpią zyski z tzw. zielonych certyfikatów, qczyli dokumentów potwierdzających wytworzenie energii elektrycznej za pomocą odnawialnych źródeł energii. Na mocy przepisów unijnych sprzedawcy energii elektrycznej w Polsce są zobowiązani wykazać się odpowiednim udziałem zielonej energii w bilansie energii dostarczonej do odbiorców. W przeciwnym razie grożą im surowe kary. Sprzedawcy energii nie muszą jednak samodzielnie produkować energii z odnawialnych źródeł. Mogą kupić zielone certyfikaty na giełdzie lub bezpośrednio od wytwórcy energii ze źródeł odnawialnych, np. od właściciela farmy wiatrowej. Jak można się łatwo domyślić, dodatkowe koszty związane z zakupem zielonych certyfikatów przenoszone są na klientów, a więc finalnie każdy z nas dotuje farmy energetyczne, płacąc rachunki za prąd.
Jeszcze kilka lat temu cena zielonych certyfikatów wynosiła nawet 280zł za MWh i wedle wszelkich prognoz miała nadal rosnąć. Dzięki temu inwestycje w farmy wiatrowe zwracały się w ciągu kilku lat. Sytuacja uległa jednak diametralnej zmianie. Dynamiczny rozwój energetyki wiatrowej spowodował, że na rynku znalazło się zbyt dużo zielonych certyfikatów, co z kolei doprowadziło do ogromnego spadku ich ceny. Obecnie wynosi ona niewiele ponad 23 zł za MWh.
Z danych Agencji Rynku Energii wynika, że w ubiegłym roku 70 proc. farm wiatrowych odnotowało straty na działalności energetycznej w łącznej wysokości 3 mld. zł. W ocenie prof. Władysława Mielczarskiego, eksperta w dziedzinie elektroenergetyki, choć ta kwota jest mocno przesadzona, faktem jest, że nowe instalacje wiatrowe przestały być opłacalnym biznesem. – Starsze farmy wiatrowe wciąż przynoszą bardzo dobre dochody z dwóch powodów. Po pierwsze są to instalacje z drugiej ręki, które zostały sprowadzone niemal po cenie złomu z Europy Zachodniej, gdzie zostały wcześniej wyeksploatowane. Po drugie właściciele tych farm wiatrowych zawarli wcześniej z firmami energetycznymi długoletnie umowy dotyczące sprzedaży zielonych certyfikatów, kiedy ich cena wynosiła ok. 280 zł/MWh. Takie umowy zawarł m.in Tauron czy Enea. Teraz koncerny energetyczne próbują różnymi metodami się z tych umów wycofać, ale jest to raczej nieskuteczne. Natomiast rzeczywiście, jeżeli ktoś w ostatnim czasie zainwestował w nową instalację wiatrową i nie ma długoterminowego kontraktu z firmą energetyczną, to w zeszłym roku odnotował stratę – tłumaczy ekspert z Politechniki Łódzkiej.
Jak wskazuje prof. Mielczarski, obecny model funkcjonowania energetyki wiatrowej oparty w głównej mierze na dotacjach nie ma większego sensu. – Odnawialne źródła energii powinny działać na normalnym rynku, gdzie raz się zarabia, a raz traci. Nie powinniśmy ich dotować, a te dotacje są olbrzymie. W 2015 roku bezpośrednie dotacje wyniosły 5 mld zł, a dotacje pośrednie poprzez utrzymywanie rezerw w elektrowniach węglowych można szacować na 3 mld. Razem daje to 8 mld zł i ta kwota cały czas rośnie – mówi prof. Władysław Mielczarski.
Choć zwolennicy dotowania energii ze źródeł odnawialnych twierdzą, że jest to konieczne z uwagi na wymóg ograniczenia emisji CO2 nałożony na nasz kraj przez unijną politykę klimatyczno-energetyczną, ten cel można osiągnąć w inny, znacznie bardziej opłacalny sposób. – Ograniczenie emisji poprzez źródła odnawialne to jeden z najdroższych sposobów. Lepiej jest inwestować np. w nowe elektrownie węglowe. Każdy nowy blok węglowy ma emisję mniejszą rzędu 20 proc. – zaznacza ekspert w dziedzinie elektroenergetyki.
Rozwijanie nowoczesnej energetyki węglowej ma również kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa energetycznego rozumianego jako stabilne i ciągłe dostawy energii na potrzeby gospodarstw domowych i gospodarki po akceptowalnych cenach. W naszych warunkach klimatycznych nie zapewni nam tego ani wiatr ani fotowoltaika. – Zostają nam trzy technologie: gaz, atom i węgiel. Elektrownie nuklearne są bardzo drogie i trudno sobie wyobrazić, że będzie nas na nie stać. Gaz w Europie też jest drogi, do czego dochodzi jeszcze problem uzależnienia się od jego dostaw. Zostaje nam węgiel. Możemy całymi dniami mówić o różnych planach i programach dotyczących energetyki, ale pod koniec dnia i tak wszyscy będziemy się cieszyć, że elektrownie węglowe pracują i że mamy w domu prąd. Tak będzie jeszcze przez dziesiątki lat – konkluduje prof. Władysław Mielczarski.
Contains information related to marketing campaigns of the user. These are shared with Google AdWords / Google Ads when the Google Ads and Google Analytics accounts are linked together.
90 days
__utma
ID used to identify users and sessions
2 years after last activity
__utmt
Used to monitor number of Google Analytics server requests
10 minutes
__utmb
Used to distinguish new sessions and visits. This cookie is set when the GA.js javascript library is loaded and there is no existing __utmb cookie. The cookie is updated every time data is sent to the Google Analytics server.
30 minutes after last activity
__utmc
Used only with old Urchin versions of Google Analytics and not with GA.js. Was used to distinguish between new sessions and visits at the end of a session.
End of session (browser)
__utmz
Contains information about the traffic source or campaign that directed user to the website. The cookie is set when the GA.js javascript is loaded and updated when data is sent to the Google Anaytics server
6 months after last activity
__utmv
Contains custom information set by the web developer via the _setCustomVar method in Google Analytics. This cookie is updated every time new data is sent to the Google Analytics server.
2 years after last activity
__utmx
Used to determine whether a user is included in an A / B or Multivariate test.
18 months
_ga
ID used to identify users
2 years
_gali
Used by Google Analytics to determine which links on a page are being clicked
30 seconds
_ga_
ID used to identify users
2 years
_gid
ID used to identify users for 24 hours after last activity
24 hours
_gat
Used to monitor number of Google Analytics server requests when using Google Tag Manager