Solidar Śląsko Dąbrow

Wybrali Solidarność, bo chcą być skuteczni

W siemianowickiej straży miejskiej powstała Komisja Zakładowa NSZZ Solidarność. Do związku z marszu zapisało się 22 pracowników na 30 zatrudnionych. – Chcemy powalczyć o podwyżki wynagrodzeń, przywrócenie premii i innych świadczeń, które ze względów oszczędnościowych zostały nam zabrane, takich jak: ekwiwalent za pranie odzieży roboczej i posiłki regeneracyjne w okresie zimowym – mówi Adam Adamski, wiceprzewodniczący nowej komisji.

Pomysł zawiązania Solidarności pojawił się wśród siemianowickich strażników już rok temu, ale dopiero kilka dni temu udało się go zrealizować. Wcześniej, przez cztery lata, prawie wszyscy nowi członkowie Solidarności należeli do związku branżowego. – Nasza działalność polegała na pisaniu pism do pracodawcy, a następnie wysyłaniu odpowiedzi na jego odpowiedzi. Doszliśmy do wniosku, że w ten sposób nie rozwiążemy problemów więc postawiliśmy na Solidarność. Wybierając nową organizację kierowaliśmy się renomą związku, jego strukturą i zapleczem – dodaje Adamski.

Strażnicy miejscy przyznają, że ich zawód nie cieszy się prestiżem społecznym. Kojarzy się z wypisywaniem mandatów, kontrolowaniem targowisk i zakładaniem blokad na koła źle zaparkowanych samochodów. Jest to jednak tylko część obowiązków spoczywających na tej grupie zawodowej. – Działamy na rzecz poprawy bezpieczeństwa, ewakuujemy bezdomnych, powodzian i inne ofiary klęsk żywiołowych. Patrolujemy zagrożone tereny.  Jesteśmy potrzebni i chcielibyśmy, żeby ludzie nas szanowali, a nasza trudna i niebezpieczna praca była godnie opłacona – mówi  Mariusz Sumara, przewodniczący Solidarności w straży miejskiej w Katowicach.

Straż miejska funkcjonuje w oparciu o trzy ustawy, m.in. o strażach gminnych i miejskich oraz o pracownikach samorządowych. – Te ustawy narzucają na nas prawa i obowiązki, włącznie z odpowiedzialnością karną za popełnione błędy i przekroczenie uprawnień – podkreśla Sumara. Strażnikom nie wolno angażować się w działalność partii politycznych oraz podejmować dodatkowych prac zarobkowych bez zgody komendanta. Dlatego jedną z bolączek w branży wciąż są zarobki nieadekwatne do wykonywanej pracy.

Więcej na ten temat można będzie przeczytać w najbliższym numerze Tygodnika Śląsko-Dąbrowskiego.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.