Solidar Śląsko Dąbrow

Referendum strajkowe w PKP Cargo

Do 28 stycznia trwać będzie referendum w PKP Cargo. W poszczególnych zakładach spółki powołano komitety protestacyjne. Referendum jest konsekwencją fiaska dotychczasowych rozmów kolejarskich związków zawodowych z zarządem spółki w ramach  trwającego od końca października sporu zbiorowego.

– Nasz zakład obejmuje bardzo duży obszar, a więc głosowanie zajmie trochę czasu. Musimy zapewnić wszystkim pracownikom możliwość wzięcia udziału w referendum – mówi Ryszard Lach przewodniczący Solidarności w Śląskim Zakładzie PKP Cargo. – Powołaliśmy oddziałowe komisje referendalne. W niektórych miejscach referendum już trwa, w innych drukowane są listy obecności  i pozostałe dokumenty niezbędne do przeprowadzenia głosowania – dodaje Jerzy Sośnierz, szef Solidarności  działającej w Południowym Zakładzie PKP Cargo.   

W referendum pracownicy towarowego przewoźnika kolejowego odpowiadają na 6 pytań związanych z postulatami zgłoszonymi przez związki zawodowe w ramach sporu zbiorowego z pracodawcą. – Domagamy się m.in. bonusu rocznego z okazji Święta Kolejarza w wysokości 850 zł. Tylko w tym  roku PKP Cargo wypłaciło  137,5 mln dywidendy. Skoro  spółka przynosi zyski, stać ją na nagrodę dla pracowników – mówi  Marek Podskalny, przewodniczący Sekcji Zawodowej NSZZ Solidarność PKP Cargo.

Kolejne żądania dotyczą m.in. wprowadzenia dodatków za zgodę pracowników na zmiany w harmonogramie pracy oraz dodatku alokacyjnego w wysokości 1200 zł w przypadku oddelegowania pracowników do innych zakładów spółki. – W firmie jest za mało ludzi. Braki w zatrudnieniu pracodawca próbuje łatać poprzez ciągłe zmiany w harmonogramach pracy oraz poprzez okresowe  przerzucanie pracowników pomiędzy zakładami. To są odległości rzędu kilkuset kilometrów. W naszej ocenie pracownikom za rozłąkę z rodzinami należą się dodatkowe pieniądze – wskazuje Jerzy Podskalny.

Decyzję o przeprowadzeniu referendum strajkowego podjął Krajowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy, złożony z kolejarskich central związkowych. Kolejne rozmowy związkowców z zarządem spółki mają się odbyć 19 stycznia w siedzibie PKP Cargo w Warszawie. – Strajk to ostateczność. Wolelibyśmy osiągnąć porozumienie przy stole negocjacyjnym. Jednak, jeżeli  pracodawca nie zmieni swojej postawy, a załoga opowie się w referendum za tą formą protestu, to zastrajkujemy – zaznacza Podskalny.

łk

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.