Solidar Śląsko Dąbrow

Problem ekologiczny, ale też ekonomiczny

Wojewódzka Rada Dialogu Społecznego w Katowicach pozytywnie zaopiniowała założenia projektu uchwały antysmogowej dla województwa śląskiego. – Zasadniczy kierunek jest dobry. To bezdyskusyjne. Ważne, że uchwała nie zmierza do zakazu spalania węgla i drewna, lecz do poprawy jakości tych paliw i jakości urządzeń grzewczych. Otwarte pozostaje pytanie
o kwestie ekonomiczne. Zastosowanie innych, droższych paliw czy wymiana urządzeń na nowocześniejsze to potężne koszty. Większości gospodarstw nie stać na samodzielne udźwignięcie kosztów modernizacji. Samorządów też raczej nie. Może budżet centralny?
To naprawdę duże wyzwanie – mówi Dominik Kolorz, przewodniczący śląsko-dąbrowskiej Solidarności.
 
Fakt, że znacznej części mieszkańców regionu nie stać na samodzielną wymianę instalacji grzewczych i kupno drogich paliw, to najczęściej podnoszona wątpliwość podczas konsultacji społecznych projektu uchwały. – W mojej opinii potrzebne jest rozważenie możliwości zastosowania np. systemu długofalowych rekompensat dla najuboższych. I nie chodzi tylko
o dofinansowanie wymiany starych urządzeń grzewczych na nowoczesne, ale też zakupu odpowiednich paliw. Taką sugestię przedstawiałem podczas posiedzenia WRDS – dodaje przewodniczący śląsko-dąbrowskiej Solidarności. Wskazuje też, że modernizacja urządzeń grzewczych nie musi się sprowadzać do zakupu najnowocześniejszych kotłów. – Ciekawym pomysłem jest zastosowanie w starszych instalacjach elektrofiltrów kominowych.
To rozwiązanie o wiele tańsze, które może przypuszczalnie z dużą skutecznością eliminować emisję pyłów do atmosfery – podkreśla Dominik Kolorz.
 
Projekt elektrofiltra kominowego przystosowany do montowania w instalacjach grzewczych starszego typu opracowała wspólnie z Politechniką Śląską Grupa CZH. – To rozwiązanie skuteczne i niedrogie. Montaż takiego filtra kosztuje 2-3 tys. zł, a więc jest to rozwiązanie pięć razy tańsze od zakupu nowoczesnej instalacji z podajnikiem. W trakcie testów okazało się, że dzięki elektrofiltrowi kominowemu czterokrotnie spadła emisja pyłów PM 10 i PM 2,5 – mówi Adam Gorszanów, prezes Grupy CZH. – W związku z tym, że prawo budowlane nakłada szereg obostrzeń związanych z zabudową instalacji kominowej i koniecznością jej obsługi przez kominiarza, urządzenie zaprojektowano zostało tak, aby można je było montować w starym budownictwie, np. na strychu, bądź w kotłowni, za tzw. czopuchem. Użytkownik może je samodzielnie oczyszczać z pyłu. Odpowiednie czujniki informują, kiedy należy to zrobić – dodaje Gorszanów. Elektrofiltr wymaga zasilania prądem, ale pobiera tyle mocy, ile 40-watowa żarówka. Włącza się i wyłącza automatycznie. Jak podkreśla prezes, dodatkową zaletą urządzenia jest to, że zapobiega tzw. cofkom i eliminuje ryzyko zaczadzenia.
 
Na razie nie wiadomo, czy przy opracowywaniu systemu rekompensat związanych z modernizacją instalacji grzewczych pomysł montowania elektrofiltrów zostanie wykorzystany. Konsultacje społeczne dotyczące tzw. uchwały antysmogowej dla woj. śląskiego nadal trwają. Od 12 stycznia, czyli od momentu przyjęcia projektu uchwały przez Zarząd Województwa Śląskiego mieszkańcy regionu złożyli ponad 200 wniosków co do jej założeń. Do końca lutego swoje opinie mogły zgłaszać gminy i powiaty. Swoje zdanie wyrażają obecnie jeszcze organizacje pozarządowe.
 
ny
źródło foto: pixabay/CC0
 

Dodaj komentarz