Solidar Śląsko Dąbrow

Fiasko rozmów w Poczcie Polskiej. Zarząd wyszedł, związkowcy zostali

12 lutego fiaskiem zakończyła się kolejna runda rozmów między przedstawicielami organizacji związkowych i zarządem Poczty Polskiej. Pracodawca opuścił salę negocjacyjną. Związkowcy zostali na sali i deklarują, że w każdej chwili mogą kontynuować rozmowy.

Od 12 lutego związkowcy przebywają w głównej siedzibie Poczty Polskiej w Warszawie przy ul. Rodziny Hiszpańskich 8. Są tam przedstawiciele pocztowej „Solidarności” i kilku mniejszych organizacji związkowych. – Pracodawca opuścił wczoraj salę po godzinie 16. My zostaliśmy. Spędziliśmy tutaj noc, koledzy z Warszawy przynieśli nam koce i śpiwory – mówi Marcin Gallo, wiceprzewodniczący Międzyzakładowej Organizacji Związkowej NSZZ „Solidarność” Pracowników Poczty Polskiej.

Związkowcy domagają się, by w dalszych rozmowach z pracodawcą uczestniczyli przedstawiciele Ministerstwa Skarbu Państwa, któremu operator podlega. O udział w rozmowach zwrócili się także do członków Rady Nadzorczej Poczty Polskiej, do których 13 lutego wysłali e-maile. – Jesteśmy w pełnej gotowości do rozmów. Sytuacja w Poczcie Polskiej jest dramatyczna. W zeszłym roku załoga firmy została zmniejszona o ok. 5 tys. osób. W tym roku w ramach Programu Dobrowolnych Odejść i zwolnień grupowych ma odejść ponad 9 tys. pracowników – mówi Marcin Gallo.

Przedstawiciele pocztowej „Solidarności” podkreślają, że redukcje etatów mają objąć także listonoszy i osoby obsługujące okienka pocztowe. – Jeżeli pracodawca nie wycofa się z tych zamiarów w niektórych częściach kraju nastąpi paraliż usług pocztowych – zaznacza Wiesław Królikowski, wiceprzewodniczący pocztowej „S” i szef Krajowego Sekretariatu Łączności NSZZ „Solidarność”.

Poczta Polska jest największym polskim operatorem pocztowym. W całym kraju posiada 7,6 tys. placówek i agencji. Pod koniec zeszłego roku PP zatrudniała ponad 59 tys. pracowników.

aga