Solidar Śląsko Dąbrow

Zmiany ważne dla pracowników rybnickich szkół

Najniższa stawka zasadnicza pracowników administracji i obsługi zatrudnionych w rybnickich placówkach oświatowych musi być równa płacy minimalnej i nie może zawierać żadnych dodatków – to jedna z najważniejszych zmian wprowadzonych do Ponadzakładowego Układu Zbiorowego Pracy, w wyniku starań oświatowych związków zawodowych w Rybniku. Nowy układ wszedł w życie w kwietniu.

Jego zapisami objętych jest ponad tysiąc pracowników placówek oświatowych, dla których organem prowadzącym jest rybnicki samorząd. Jak wyjaśnia Hanna Grzelec, przewodnicząca oświatowej „Solidarności” w Rybniku, obowiązujący od wielu lat PUZP przestał być czytelny ze względu na dużą liczbę protokołów, które miały dostosowywać zapisy tego dokumentu do zmian w Kodeksie pracy. – Nowa wersja PUZP została utworzona na bazie dotychczas obowiązującej. Kluczowa zmiana dotyczy ustalenia najniższej stawki na poziomie płacy minimalnej. Pracodawcy często próbują wliczać do podstawy wynagrodzenia dodatki, co obniża poziom zarobków. Teraz nie będą mogli tego robić – dodaje przewodnicząca.

Ponadto zgodnie z zapisami nowego PUZP osoby zatrudnione na stanowiskach pomocy nauczycieli w oddziałach specjalnych przedszkoli i w szkołach specjalnych będą otrzymywali dodatek wynoszący 20 proc. stawki godzinowej. Pracownicy ci nie podlegają zapisom Karty Nauczyciela, więc do tej pory taki dodatek im nie przysługiwał. – Udało nam się także podnieść kwartalną premię z 2 do 5 proc. oraz utrzymać inne dodatki ważne dla pracowników administracji i obsługi – podkreśla Hanna Grzelec.

Układ zbiorowy pracy pozwala zagwarantować pracownikom korzystniejsze rozwiązania, niż wynikałoby to z zapisów Kodeksu pracy. Są dość powszechne w wielu krajach Europy Zachodniej. W Skandynawii, gdzie jest najwyższe uzwiązkowienie na Starym Kontynencie, stanowią fundament rynku pracy.

W Unii Europejskiej układami zbiorowymi objętych jest 67 proc. zatrudnionych. Wśród państw „nowej” Unii ponad 50-procentowy pułap przekraczają m.in. Czechy, Słowacja czy Rumunia. W Polsce zaledwie 14 proc. pracowników objętych jest układami zbiorowymi.

aga
źródlo foto:commons.wikmedia.org/Kamili Czaiński/CC BY-SA 4.0