Solidar Śląsko Dąbrow

Zarząd PKP Cargo wsłuchał się w postulaty związkowców. Pracownikom będzie łatwiej

11 czerwca zarząd PKP Cargo poinformował o zmianie zasad tzw. nieświadczenia pracy. To odpowiedź na żądania przedstawione przez kolejarskie organizacje związkowe, w tym NSZZ „Solidarność”, które domagały się zwiększenia wysokości wynagrodzenia za okres nieświadczenia pracy oraz wprowadzenia tzw. rotacyjności. – Pracodawca wsłuchał się w nasze postulaty, pracownikom będzie łatwiej przetrwać ten trudny czas – komentuje Jan Majder, przewodniczący „Solidarności” w PKP Cargo.

Zgodnie z początkowymi zapowiedziami pracodawcy, za okres nieświadczenia pracy pracownicy mieli otrzymywać wynagrodzenie na poziomie 60 proc. miesięcznego ekwiwalentu pieniężnego, obliczanego jak wynagrodzenie za urlop wypoczynkowy. W praktyce oznaczałoby to, że osoba zarabiająca 5 tys. zł brutto, na rękę otrzymałaby mniej niż 2,4 tys. zł. Po interwencjach związkowców pracodawca zmienił zasady na korzystniejsze dla załogi. Za okres nieświadczenia pracy pracownik ma otrzymać wynagrodzenie równe co najmniej płacy minimalnej.

Według wcześniejszych planów zarządu, wskazane 30 proc. pracowników miało być objęte nieświadczeniem pracy przez 12 miesięcy. Zgodnie z nowymi zasadami wprowadzona została rotacyjność. Poszczególni pracownicy będą przebywać na nieświadczeniu pracy minimum przez 3 miesiące, a potem będą zastąpieni przez inne osoby. – Tym samym ciężar nieświadczenia pracy zostanie rozłożony na większą grupę osób, na czym i nam, i pracownikom bardzo zależało – mówi przewodniczący „S” w firmie.

Pojawiła się też możliwość skierowania na nieświadczenie pracy na wniosek pracownika. Ponadto przed rozpoczęciem nieświadczenia pracy pracownik będzie mógł skorzystać z urlopu wypoczynkowego.

– Od początku alarmowaliśmy, że zasady nieświadczenia pracy przedstawione przez zarząd są nie do przyjęcia i wpędzą pracowników w biedę. Cieszmy się, że pracodawca rozważył nasze argumenty, szkoda tylko, że porozumiewaliśmy się przez media, bo dialog społeczny w spółce praktycznie nie istnieje. Gdybyśmy rozmawiali przy stole, o wiele łatwiej byłoby wypracować kompromis – dodaje Jan Majder.

O zamiarze wprowadzenia planu naprawczego polegającego na skierowaniu na nieświadczenie pracy do 30 proc. załogi pracodawca poinformował stronę związkową 10 maja. Proces ten rozpoczął się 1 czerwca i ma potrwać do końca przyszłego roku. Wyłączone są osoby, którym do emerytury pozostały 3 lata lub mniej. Jeśli w spółce pracują małżonkowie, to na nieświadczenie pracy może zostać skierowany tylko jeden z nich.

Zmiana zasad nieświadczenia pracy na korzystniejsze dla pracowników, nie oznacza, że sytuacja w PKP Cargo się ustabilizowała. 11 czerwca pracodawca przekazał informację dotyczącą jednostronnego wypowiedzenia Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy i tzw. porozumienia walentynkowego zawartego 14 lutego 2005 roku, regulującego zasady współpracy strony społecznej z pracodawcą. Dokumenty te mają przestać obowiązywać za 24 miesiące. – Nie godzimy się na wypowiedzenie porozumień, nad zapisami których pracowaliśmy latami. Zakładowy Układ Zbiorowy Pracy to swego rodzaju konstytucja pracowników, odnosząca się do kluczowych kwestii związanych z zatrudnianiem, zasadami wynagradzania, czy bezpieczeństwem pracy – mówi przewodniczący „Solidarności” w PKP Cargo. – Na 19 czerwca zaplanowaliśmy pikietę przed siedzibą PKP Cargo w Warszawie i nie zamierzamy z niej zrezygnować – dodaje związkowiec.

aga
źródło foto: commons.wikimedia.org/RobDammers/CC BY SA 2.0