Solidar Śląsko Dąbrow

Zabrać klanom, oddać obywatelom

Niezależnie od ostatecznego wyniku kampania Pawła Kukiza już teraz stanowi swego rodzaju fenomen. W kilka tygodni udało mu się zebrać 200 tys. podpisów. Bez struktur, pieniędzy i przychylnych mediów. W przedwyborczych sondażach coraz częściej plasuje się na podium.

– To jest początek drogi po Polskę dla obywateli – powiedział Paweł Kukiz tuż po złożeniu w siedzibie Państwowej Komisji Wyborczej podpisów pod swoją kandydaturą na urząd prezydenta RP. Podpisów zebrał dwa razy więcej, niż wymagane 100 tys., a jak przekonuje szef jego sztabu Patryk Hałaczkiewicz przesyłki z wypełnionymi listami poparcia cały czas spływają do siedziby komitetu wyborczego. – W dniu, w którym byliśmy w PKW, dotarła rekordowa liczba podpisów. Szacujemy, że łącznie będzie ich już ponad 250 tys. – mówi Hałaczkiewicz.

Zbiórka podpisów pod kandydaturą Pawła Kukiza miała całkowicie oddolny, obywatelski charakter. Na stronie internetowej jego komitetu wyborczego www.kukiz.org zarejestrowało się kilka tysięcy wolontariuszy. Na własny koszt drukowali formularze, organizowali zbiórki na ulicach miast, zbierali podpisy wśród znajomych. – Na początku było trochę nerwówki, bo po dwóch tygodniach mieliśmy kilkanaście tysięcy podpisów. Później zaczęło spływać po 10 tys. dziennie, a liczba ta każdego dnia była coraz wyższa. W okolicach 7-8 marca wiedzieliśmy już, że będzie dobrze – opowiada szef sztabu Kukiza.

Na czym polega fenomen Kukiza, któremu udało się zmobilizować do wspólnego wysiłku tysiące ludzi rozproszonych po całym kraju i na pozór nie mających ze sobą nic wspólnego? – Jego największym atutem jest to, że nie należy do żadnego ugrupowania politycznego. Pan Kukiz reprezentuje ruch czysto obywatelski. Jego program zawiera się w zasadzie w haśle: „Przywrócić państwo obywatelom”. Wiąże to z wprowadzeniem jednomandatowych okręgów wyborczych w wyborach do Sejmu. Same JOW-y może nie wystarczą, aby to państwo obywatelom rzeczywiście przywrócić, ale może to jest właśnie krok w dobrym kierunku – mówi prof. Antoni Kamiński, socjolog z Instytutu Studiów Politycznych PAN, były prezes Transparency International Poland.

W ocenie prof. Kamińskiego kandydat Kukiz może liczyć przede wszystkim na poparcie ludzi zdegustowanych tym, co dzieje się obecnie na arenie politycznej i w życiu publicznym. – Gdy spojrzymy na kampanie prezydenta Komorowskiego i Andrzeja Dudy, to tam nie ma w zasadzie żadnej dyskusji na temat programu, na temat koncepcji państwa. Chcielibyśmy się dowiedzieć, jak oni widzą rolę urzędu prezydenta w kontekście przyszłości naszego kraju. Z punktu widzenia obywateli to jest rzecz kluczowa. Myślę, że Kukiz będąc kandydatem protestu, wystartował w wyborach prezydenckich przede wszystkim po to, żeby zmobilizować ludzi, którzy mają obywatelskie poczucie odpowiedzialności za kraj oraz poczucie niezadowolenia z tego, co się dzieje na scenie politycznej – tłumaczy prof. Antoni Kamiński.

Paweł Kukiz w rozmowie z TŚD sprzed kilku tygodni przyznał, że głównym celem jego kandydowania jest skonsolidowanie wszystkich ludzi i środowisk dążących do zmiany obecnego systemu politycznego w Polsce. – Ja zrobię wszystko, co w mojej mocy, żeby te wybory wygrać, ale jeśli to się nie uda, to każdy procent głosów oddanych na moją kandydaturę, to większa szansa, że w przyszłości zdołamy wprowadzić do parlamentu nową siłę, która zabierze państwo partyjnym klanom i odda je obywatelom – mówił Kukiz. 

W odróżnieniu od innych kandydatów Paweł Kukiz mówi prostym językiem o sprawach mających pierwszorzędne znaczenie dla funkcjonowania państwa i przyszłości jego obywateli. Zdaniem prof. Kamińskiego właśnie w tym należy szukać źródła dotychczasowych sukcesów jego kampanii. – „Etatowi” politycy często myślą o państwie nie w kategoriach przyszłości kraju, ale swoich stanowisk. Nasza scena polityczna jest zdominowana przez tego typu postawę. Pan Kukiz uderza we właściwym kierunku, niezależnie od tego, jaki będzie końcowy efekt jego działań – zaznacza były prezes polskiego oddziału Transparency International.

Łukasz Karczmarzyk
źródło foto:facebook.com/PrezydentKukiz

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *