Solidar Śląsko Dąbrow

Wielki piec w hucie ArcelorMittal Poland w Dąbrowie Górniczej bliżej ponownego uruchomienia

– To jest bardzo dobra wiadomość dla naszych pracowników. Liczymy, że wielki piec zostanie uruchomiony jak najszybciej – mówi Mirosław Nowak, przewodniczący „Solidarności” w ArcelorMittal Poland w Dąbrowie Górniczej. AMP poinformował o rozpoczęciu prac, które przygotują wielki piec nr 3 w dąbrowskiej hucie do ponownego uruchomienia po kilkumiesięcznej przerwie.

Rozpoczęliśmy prace przy wielkim piecu nr 3, które przygotują go do ponownego uruchomienia. Termin rozruchu instalacji uzależniamy od sytuacji rynkowej, ale zależy nam na tym, by już wiosną popłynęła z niej pierwsza surówka. To najlepszy dowód na to, że chcemy odpowiadać na zmieniające się potrzeby rynku – wyjaśnia Wojciech Koszuta, prezes i dyrektor generalny ArcelorMittal Poland w komunikacie opublikowanym przez koncern.

Jak informuje AMP, prace obejmują głównie obszar gara wielkiego pieca, układu chłodzenia oraz innych elementów instalacji. Działania, które mają łącznie kosztować blisko 60 mln zł, wydłużą żywotność wielkiego pieca o ok. 4 lata.

ArcelorMittal Poland zakomunikował decyzję o tymczasowym zatrzymaniu wielkiego pieca nr 3 w Dąbowie Górniczej w lipcu ubiegłego roku. 7 sierpnia związki zawodowe działające w dąbrowskiej hucie zawarły z zarządem spółki porozumienie, które zabezpieczyło interesy pracowników na okres wstrzymania pracy wielkiego pieca. – Nikt nie stracił pracy, ani wynagrodzenia, co z naszego punktu widzenia jest najważniejsze. Pracownicy wykorzystywali zaległe urlopy, byli kierowani na szkolenia i do wykonywania innych prac. Udało się podpisać dobre porozumienie, ale obawy pozostały. Nikt nie był w stanie zagwarantować, że wielki piec nr 3 naprawdę zostanie ponownie uruchomiony. Na szczęście wszystko jest na dobrej drodze, żeby tak się rzeczywiście stało. Jednak zupełnie spokojni będziemy dopiero wtedy, gdy piec rozpocznie pracę – mówi Mirosław Nowak.

Informując o zamiarze wstrzymania pracy wielkiego pieca w Dąbrowie Górniczej, ArcelorMittal Poland wskazywał, że przyczyną tej decyzji jest bardzo trudna sytuacja rynkowa, wynikająca m.in. z rosnących kosztów polityki klimatycznej Unii Europejskiej oraz braku ochrony europejskiego rynku przed nadmiernym importem wyrobów stalowych spoza UE.

Na katastrofalny wpływ polityki Zielonego Ładu na hutnictwo i inne branże przemysłu energochłonnego „Solidarność” wskazuje od lat. W maju ubiegłego roku hutnicze związki zawodowe zorganizowały demonstrację w Warszawie, domagając się rozwiązań, które pozwoliłyby wyjść przemysłowi stalowemu z głębokiego kryzysu. Poprawa sytuacji hutnictwa była też jednym z głównych postulatów zgłoszonych podczas Marszu Gwiaździstego największych central związkowych, który przeszedł ulicami Katowic w listopadzie ubiegłego roku.

– Staramy się rozmawiać z politykami, gdzie tylko się da. Jako Krajowa Sekcja Hutnictwa NSZZ „Solidarność” uczestniczymy w posiedzeniach komisji sejmowych, spotykamy się z przedstawicielami rządu. Wszyscy zapewniają, że rozumieją powagę sytuacji i zapowiadają działania dla naszej branży. Jak na razie jednak niewiele z tego wynika – zaznacza przewodniczący „S” w AMP.

Skrajnie negatywne skutki polityki Zielonego Ładu dla przemysłu są już dostrzegane nie tylko w krajach Europy środkowo-wschodniej, ale również w Niemczech czy we Francji. W ostatnich tygodniach o konieczności zmian w systemie ETS, mówili m.in. kanclerz Friedrich Merz i prezydent Emmanuel Macron. – Te głosy z krajów Europy Zachodniej dają nadzieję, że wreszcie nastąpi jakieś otrzeźwienie. Jednak ze strony Komisji Europejskiej nie widać jak na razie żadnej refleksji. Droga do rzeczywistej rewizji Zielonego Ładu jest więc jeszcze bardzo daleka – podkreśla Mirosław Nowak.

łk