Solidar Śląsko Dąbrow

W samorządzie zapadają bardzo ważne decyzje

Solidarność powinna mieć silną reprezentację w samorządach, bo tam zapadają ważne decyzje dla pracowników i obywateli – to zgodny pogląd wszystkich członków związku, którzy zdobyli mandaty w wyborach samorządowych w naszym regionie. – Członkowie Solidarności są potrzebni w samorządach przede wszystkim po to, aby o ważnych dla pracowników sprawach nie decydowano bez ich udziału. Podobnie jak w poprzedniej kadencji, będę tego pilnować – mówi Bożena Borys-Szopa, prawnik śląsko-dąbrowskiej „S” oraz radna Sejmiku Województwa Śląskiego.

Mądrze wydawać pieniądze
Jak podkreśla, od osób zasiadających w sejmiku zależy na co będą wydawane publiczne pieniądze. Zarówno środki pochodzące z budżetu województwa (w tym roku to 2,3 mld zł), jak i środki unijne, o których rozdysponowaniu decyduje sejmik. – To ogromne pieniądze i należy je mądrze zagospodarować. Obywatele powinni mieć wiedzę, na co jest przeznaczana każda złotówka. Bo tak naprawdę te pieniądze mają pomagać mieszkańcom regionu. Absolutnie nie mogą służyć realizacji partykularnych celów politycznych – zaznacza Bożena Borys-Szopa.

Głos przemysłu
W ocenie Józefa Skudlika, przewodniczącego Solidarności w Hucie Pokój oraz radnego w rudzkiej radzie miejskiej bardzo ważna jest obecność w samorządach przedstawicieli Solidarności z zakładów przemysłowych. – W tych przedsiębiorstwach pracują tysiące osób. Nasz związek jest tam obecny, jest blisko ludzkich problemów. Członkowie Solidarności najlepiej wiedzą, jakie są społeczne odczucia i trafnie diagnozują problemy, które można rozwiązać w samorządzie – mówi Skudlik.

Krzysztof Leśniowski, przewodniczący Solidarności w KWK Knurów-Szczygłowice Ruch Knurów oraz radny powiatu gliwickiego wskazuje, że udział w wyborach samorządowych działaczy związku jest naturalny, gdyż są oni reprezentantami dużych grup wyborców. – Również w radzie powiatu reprezentuję pracowników mojej kopalni. Duże przedsiębiorstwo działające na terenie danej gminy czy powiatu powinno być partnerem samorządu i odwrotnie. Radny będący przedstawicielem związku zawodowego działającego w takim przedsiębiorstwie może tę partnerską współprace ułatwić i dbać o to, aby się ona rozwijała z korzyścią dla obu stron – tłumaczy Leśniowski.

Edukować samorządowców
Zakłady przemysłowe mają kluczowe znaczenie dla sytuacji społeczno-gospodarczej miejscowości, w których prowadzą działalność produkcyjną. To wpływy podatkowe pochodzące od przedsiębiorstw i zatrudnionych w nich pracowników w dużej mierze decydują o kształcie lokalnych budżetów. – Jeżeli duży zakład funkcjonujący w mieście ogranicza produkcję i zwalnia ludzi, to kłopoty ma całe miasto, nie tylko powiatowe urzędy pracy. Maleją dochody fiskalne, podupadają małe placówki handlowe i usługowe – mówi Józef Skudlik. – Niestety często ludzie zasiadający we władzach samorządowych nie rozumieją tej prostej zależności między kondycją zakładów pracy, a sytuacją miasta w której one działają. Widać to również w wielu gminach górniczych, w których władze samorządowe z jednej strony chętnie pobierają od kopalń podatki, a z drugiej rzucają górnictwu kłody pod nogi. Również po to w samorządach potrzebni są przedstawiciele Solidarności, aby edukować samorządowców – dodaje Krzysztof Leśniowski.

Oświata i zdrowie
Samorząd to również pracodawca. Od lokalnych władz zależy m.in, byt placówek oświatowych czy jednostek służby zdrowia oraz zatrudnionych w nich pracowników. Dr Hanna Szotowska, przewodnicząca Solidarności w Szpitalu Powiatowym w Czeladzi oraz radna powiatu będzińskiego wskazuje na ogromny wpływ lokalnych polityków na funkcjonowanie ochrony zdrowia. – Nasz szpital trzeba będzie wyprowadzić z horrendalnych długów, ale w rozsądny sposób. Na pewno będę przeciwna przekształceniu szpitala w spółkę prawa handlowego lub wydzielaniu z jego struktur podmiotów do firm zewnętrznych. Z doświadczeń innych placówek w regionie wiem, że takie praktyki nie wróżą nic dobrego ani szpitalom, ani pracownikom – mówi dr Hanna Szotowska.

Drugą branżą szczególnie uzależnioną od lokalnych władz jest oświata. Jak tłumaczy Alfred Pyrk, przewodniczący NSZZ Solidarność Pracowników Oświaty i Wychowania w Bytomiu, Radzionkowie i Piekarach Śląskich oraz radny miejski w Bytomiu, to właśnie lokalny samorząd podejmuje decyzje dotyczące tworzenia lub likwidacji szkół. – Samorząd jest odpowiedzialny za kształt i jakość oświaty na swoim terenie. Władze lokalne decydują również o miejscach pracy i wynagrodzeniach pracowników placówek oświatowych. Wysokość zarobków osób zatrudnionych w oświacie nie będących nauczycielami w 100 proc. zależy od samorządów. O niektórych składnikach wynagrodzeń nauczycieli również decydują władze gminy – podkreśla Alfred Pyrk.

łk, bea
 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.