Solidar Śląsko Dąbrow

W Saint-Gobain czekają na mediatora

500 zł podwyżki dla każdego pracownika domaga się Solidarność z gliwickiej firmy Saint-Gobain Construction Products Polska. Od początku roku w zakładzie trwa spór zbiorowy. Negocjacje płacowe w gliwickiej firmie rozpoczęły się już w grudniu  ubiegłego roku. Początkowo pracodawca tłumacząc się kryzysem w zaproponował zamrożenie płac w zakładzie. Po kolejnych spotkaniach zarząd wysunął propozycję warunkowej podwyżki średnio o 3,1 proc.

– Ta kwota jest nie do przyjęcia. W Saint-Gobain nie było wzrostu płac od dwóch lat. Proponowana wysokość średniej podwyżki nie zrekompensowałaby nawet realnego spadku naszych wynagrodzeń spowodowanych inflacją. Dodatkowo wzrost płac miałby być uzależniony od oceny rocznej, która  w znacznym stopniu jest subiektywna – mówi Bogusław Superat przewodniczący zakładowej Solidarności.

Zarząd Saint-Gobain Construction Products Polska w dalszym ciągu nie udostępnił stronie społecznej pełnych wyników finansowych firmy, które w ocenie związkowców są bardzo dobre i potwierdziłyby słuszność postulatów płacowych.
Związkowcy domagają się także przywrócenia wydawania obiadów dla pracowników – Posiłki zostały zawieszone z racji kryzysu do końca ubiegłego roku. Zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami miały zostać przywrócone 1 stycznia. Aby wykazać dobrą wolę zgodziliśmy się, aby przywrócono je dopiero w lutym, co niestety również nie nastąpiło. Posiłki są świadczeniem, które należy się pracownikom z racji regulaminu wynagrodzeń. Poza działaniami w ramach sporu zbiorowego, gwarantujemy członkom związku, pomoc prawną w roszczeniach indywidualnych o zrekompensowanie niewydanych posiłków – relacjonuje Superat.

Rokowania w ramach sporu zbiorowego  zakończyły się fiaskiem. Obecnie Solidarność z Saint-Gobain czeka na zaproponowanie przez pracodawcę mediatora, gdyż zarząd nie zaakceptował osoby zaproponowanej przez stronę związkową. – Pracodawca nie zgadza się na żadne ustępstwa jednocześnie czyniąc nam dziwne zarzuty, że dbamy tylko o dobro własnych członków, co jest dla nas niezrozumiałe, bo przecież walczymy o podwyżki dla wszystkich pracowników. Oczywiste jest jednak, że im większe poparcie mamy wśród załogi, tym silniejsi jesteśmy w negocjacjach – podsumowuje Bogusław Superat.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.