Solidar Śląsko Dąbrow

W polityce klimatycznej musimy zachować podmiotowość

Zamiast przyspieszenia globalnego ocieplenia obserwujemy brak wzrostu średnich temperatur na powierzchni Ziemi od prawie 20 lat – powiedział dr Benny Peiser dyrektor The Global Warming Policy Foundation z Wielkiej Brytanii podczas konferencji: „Polityka klimatyczna – próba oceny. Co dalej?”, która odbyła się 29 maja w siedzibie śląsko-dąbrowskiej Solidarności.  
 
Dr Peiser w swoim wystąpieniu zwrócił m.in. uwagę na to, że prognozy IPCC (Międzyrządowego Zespołu do spraw Zmian Klimatu), na których opiera się unijna  polityka klimatyczno-energetyczna, dotyczące wzrostu temperatury na Ziemi nie sprawdziły się. Wskazał również, że jeśli obecna polityka klimatyczno-energetyczna Wspólnoty będzie kontynuowana, to według przewidywań Międzynarodowej Agencji Energetycznej w 2035 roku ceny energii w krajach Unii będą dwa razy większe niż w USA, co stanowczo zmniejszy konkurencyjność europejskiej gospodarki. – Mówiąc krótko, unilateralna polityka klimatyczna UE stała się śmiertelnym zagrożeniem dla jej przemysłu energochłonnego – podkreślił dr Peiser. 
 
Prelekcje podczas wygłosili również prof. Leszek Marks, geolog z Uniwersytetu Warszawskiego, członek Polskiej Akademii Nauk.  Herbert Gabryś, były wiceminister sprzemysłu i handlu oraz dr Bolesław Jankowski, wiceprezes EnergSys Sp. z o.o., ekspert w dziedzinie polityki klimatyczno-energetycznej. 
 
W konferencji oprócz naukowców i ekpertów od polityki klimatycznej wzięli udział m.in. europarlamentarzyści, przedstawiciele klubów poselskich i organizacji zrzeszających pracodawców oraz reprezentanci krajowych i regionalnych struktur NSZZ Solidarność i innych związków zawodowych. 
 
W trakcie dyskusji uczestnicy spotkania próbowali znaleźć odpowiedź na pytania: Czy Polska ma szanse ograniczyć negatywny wpływ unijnej polityki klimatycznej na polski przemysł i polską gospodarkę, czy nasz kraj może zostać wyłączony z rygorów unijnej polityki klimatycznej oraz czy Polska jest w stanie opracować i wdrożyć własną politykę w tym zakresie? 
 
Były premier i przewodniczący Parlamentu Europejskiego prof. Jerzy Buzek stwierdził, że wycofanie się z podjętych przez Polskę zobowiązań dotyczących unijnej polityki klimetyczno-energetycznej nie będzie zadaniem łatwym. – W Unii Europejskiej trzeba być niezwykle ostrożnym, kiedy przyjmuje się zobowiązanie, bo najtrudniej jest wycofać się ze zobowiązań. Trzeba jednak się o to mocno starać. Chodzi o to, żeby ten pakiet klimatyczny mógł nas traktować inaczej niż dotąd – powiedział prof. Jerzy Buzek. 
 
Z kolei zdaniem prof. Jana Szyszki reprezentującego klub parlamentarny Prawa i Sprawiedliwości   istnieje szansa na ograniczenie negatywnego wpływu polityki klimatycznej UE na polską gospodarkę. – Założenia pakietu klimatyczego-energetycznego zarówno w pierwszej wersji, jak i w drugiej należy za wszelką cenę renegocjować – powiedział prof. Szyszko. Podkreślił, że przykładem tego, iż te renegocjacje są możliwe jest fakt przygotowywania przez Komisję Europejską nowej ustawy o handlu emisjami, chociaż poprzednia pochodzi z 2011 roku.
 
W ocenie Zbyszka Zaborowskiego, przedstawiciela klubu parlamentarnego SLD unijna polityka klimatyczno-energetyczna nie ma żadnych podstaw w obliczu braku podobnych działań podejmowanych w innych częściach świata. – Polityka energetyczna Unii Europejskiej, a zwłaszcza polityka klimatyczna odleciała w kosmos. Państwa UE emitują ok. 11 proc. gazów cieplarnianych. Nawet gdyby przyjąć teorię o ociepleniu klimatu, to Europa nie jest w stanie sama klimatu uratować. Głównymi emitentami są m.in. Indie, Chiny Stany Zjednoczone czy Brazylia, które takiej polityki nie prowadzą – powiedział poseł SLD. Dodał również, że wysiłki polskiego rządu podejmowane w celu zmiany tej polityki są nikłe i niewystarczające.
 
Dominik Kolorz, szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności podsumowując konferencję, powiedział, że jednym z jej celów było zarysowanie strategii, jaką powinna przyjąć polska delegacja podczas zbliżającej się Konferencji Klimatycznej ONZ w Paryżu.  –  Intencją jest to, żeby po tych wszystkich świetnych prezentacjach panów profesorów, Polska w Paryżu była reprezentowana jako samodzielny podmiot państwowy, jako Rzeczypospolita. Jak dotąd dajemy się ogrywać Unii Europejskiej jeśli chodzi o politykę klimatyczną. Wszystkie programy osłonowe kompletnie nie zadziałały – zaznaczył Dominik Kolorz. – Jeżeli w Paryżu nie zostaną przyjęte ramy prawne, które mogą zaskutkować dla wszystkich krajów jako zobowiązanie, Polska powinna występować tam jako samodzielny podmiot, a nie jako członek Unii Europejskiej, bo ma do tego pełne prawo. To jest  chyba jedyna droga do tego, żebyśmy te klimatyczne szaleństwo zatrzymali – wskazał przewodniczący. 
 
łk, ak
 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.