Umowy cywilnoprawne nie powinny zastępować umów o pracę
W 2024 roku inspektorzy PIP doprowadzili do przekształcenia 3,2 tys. umów cywilnoprawnych w umowy o pracę. To o 20 proc. więcej, niż rok wcześniej, ale problem wciąż istnieje.
– Efekty działań inspektorów pracy dają satysfakcję, bo udało się nam pomóc konkretnym osobom. Mam jednak świadomość, że nadal jest ogromna grupa pracujących na podstawie umów cywilnoprawnych, które także powinny zostać przekształcone w umowy o pracę. Inspektorzy widzą skalę problemu i wykorzystują wszelkie dostępne środki, by ograniczyć to zjawisko – mówi Marcin Stanecki, Główny Inspektor Pracy.
Korzystne dla pracodawcy, niekorzystne dla pracownika
Pracodawcy chętnie zatrudniają pracowników na podstawie umów cywilnoprawnych, bo jest to dla nich korzystniejsze rozwiązanie. Minimalizują w ten sposób koszty związane chociażby z przyjmowaniem nowych osób do pracy. Jak wyjaśnia Marcin Stanecki, umowa cywilnoprawna eliminuje koszty badań lekarskich, szkoleń w dziedzinie bhp, zaopatrzenia w odzież roboczą czy środki ochrony indywidualnej. Poza tym pracodawca nie ma obowiązku wypłaty dodatków za pracę w godzinach nadliczbowych, czy ekwiwalentu za niewykorzystany urlop wypoczynkowy po ustaniu takiej formy zatrudnienia. – Charakter takich kontraktów umożliwia dowolną organizację pracy, bez ograniczeń gwarantujących zatrudnionym na etatach prawo do wypoczynku. Według przedsiębiorców znaczącą korzyścią przy zawieraniu umów cywilnoprawnych jest również swoboda przy rozwiązywaniu tych umów – dodaje. Z obserwacji inspektorów pracy wynika, że umowy cywilnoprawne są zawierane również w celu sprawdzenia umiejętności osób zgłaszających się do pracy i są traktowane jak umowy na okres próbny.
Bez ochrony, jaką daje Kodeks pracy
Najwięcej przypadków zawarcia z pracownikiem umowy cywilnoprawnej w warunkach charakterystycznych dla stosunku pracy inspektorzy PIP stwierdzili w takich branżach jak: usługi administrowania (19,3 proc.), handel i naprawy (19 proc.) oraz budownictwo (12,5 proc.). Tego typu umowy są niekorzystne dla zatrudnionych, bo pozbawiają ich ochrony płynącej z Kodeksu pracy. Dotyczą one norm czasu pracy, czyli przeciętnie pięciodniowego tygodnia pracy z gwarantowanym czasem odpoczynku dobowego i tygodniowego oraz urlopem wypoczynkowym. Ponadto zapisy Kodeku pracy zapewniają pracownikom szkolenia bhp, badania lekarskie, ochronę przed nagłym zwolnieniem z pracy. – Taki standard powinien dotyczyć wszystkich zatrudnionych w Polsce. Jestem zwolennikiem swobody umów, jednak powinny być one zawierane zgodnie z ich społecznym i gospodarczym przeznaczeniem. Umowy cywilnoprawne mają swoje miejsce w naszym systemie prawnym, ale ich nadużywanie przy zatrudnianiu pracowników wyklucza wiele osób, wbrew ich woli, z dostępu do uprawnień przewidzianych w Kodeksie pracy – mówi Główny Inspektor Pracy.
Zwykle wystarczy interwencja inspektora pracy
Fakt naruszania przez pracodawców zakazu zastępowania umów o pracę umowami cywilnoprawnymi jest stwierdzany przez inspektorów pracy podczas kontroli prowadzonej w zakładach pracy. W sytuacji stwierdzenia naruszenia przepisów najbardziej efektywne jest kierowanie do pracodawców poleceń i wystąpień o zmianę podstawy prawnej świadczenia pracy. – Przeważająca część pracodawców dobrowolnie stosuje się do zaleceń inspektorów pracy, wydawanych zarówno w trakcie prowadzonych kontroli w formie polecenia, jak i po ich zakończeniu zawartych we wnioskach w wystąpieniach pokontrolnych, co prowadzi do przekształcenia kwestionowanych umów cywilnoprawnych w stosunek pracy. Bez konieczności wytaczania powództw przed sądem pracy o ustalenie istnienia stosunku pracy – mówi.
PIP będzie mógł samodzielnie przekształcać umowy?
Nowelizacja Ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy ma dać inspektorom skuteczniejsze narzędzia do przekształcania umów cywilnoprawnych w umowy o pracę. – Mówiąc wprost, tam, gdzie nie będzie wątpliwości co do tego, że praca jest świadczona na warunkach charakterystycznych dla stosunku pracy, inspektor wyda decyzję zobowiązującą pracodawcę do zastąpienia umowy cywilnoprawnej umową o pracę. Oczywiście od takiej decyzji powinno przysługiwać odwołanie do sądu. Zapewniam, że nie jesteśmy zainteresowani nadmiernym stosowaniem nowego, postulowanego przez nas uprawnienia. Takie decyzje będą dobrze przemyślane, tak by obroniły się przed sądem w razie złożenia odwołania przez pracodawcę – mówi.
Agnieszka Konieczny
