Solidar Śląsko Dąbrow

Ta nowelizacja otworzy drogę do prywatyzacji szpitali? Trzy centrale związkowe piszą do prezydenta

18 sierpnia „Solidarność” wraz z Forum Związków Zawodowych i Ogólnopolskim Porozumieniem Związków Zawodowych przekazały prezydentowi Karolowi Nawrockiemu wspólne stanowisko dotyczące rządowego projektu nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz ustawy o działalności leczniczej. Związkowcy wskazali, że zmiana przepisów może doprowadzić do ograniczenia dostępności do usług medycznych, pogorszenia warunków pracy i wymknięcia się przekształceń szpitali spod jakiejkolwiek kontroli.

Projekt ustawy przeszedł już proces legislacyjny i czeka na podpis prezydenta. – Niczego nie sugerujemy, chcemy tylko, żeby pan prezydent zapoznał się z naszymi obawami. Ta ustawa rodzi więcej pytań, niż odpowiedzi. Jeszcze nie weszła w życie, a już minister zdrowia wskazuje na konieczność jej nowelizacji – mówi Maria Ochman, przewodnicząca Krajowego Sekretariatu Ochrony Zdrowia NSZZ „Solidarność”. Podkreśla, że projekt został przygotowany bez uzgodnienia ze stroną społeczną. Pierwszą wersję wybiórczo przekazano jedynie do Forum Związków Zawodowych, kolejne nie zostały skonsultowane z żadną centralą związkową.

Nowelizacja zakłada m.in. możliwość swobodnego przekształcania oddziałów szpitalnych i łączenia szpitali powiatowych. W ocenie związkowców jest to nic innego, jak otwarcie drogi do przekształceń własnościowych poprzez łączenie placówek publicznych z prywatnymi. – To wiąże się z ryzykiem komercjalizacji, czy wręcz prywatyzacji szpitali. Nie wiemy, czy w połączonych szpitalach nie będzie dochodziło do zwolnień i pogorszenia warunków pracy? W ustawie należałoby zabezpieczyć interesy pracowników, a tego nie zrobiono – mówi Maria Ochman.

Nie ma także gwarancji, że reforma poskutkuje poprawą dostępności do świadczeń medycznych. Niepokój budzi brak nadzoru wojewodów nad ewentualnymi przekształceniami. Jeśli decyzje dotyczące łączenia oddziałów szpitalnych czy całych szpitali będą zapadały jedynie na szczeblach powiatów, może dojść do takich patologii, jakie mają miejsce na Podkarpaciu, gdzie kobiety muszą pokonać nawet 100 km, by dotrzeć na porodówkę. Maria Ochman podkreśla, że „Solidarność” zdaje sobie sprawę z konieczności „przemodelowania” systemu szpitalnictwa i dostosowania go do aktualnych potrzeb mieszkańców, zwłaszcza w kontekście zachodzących zmian demograficznych, ale ewentualna reforma powinna zostać przeprowadzona z rozwagą i poprzedzona badaniami dotyczącymi potrzeb pacjentów. – Obawiamy się, że będą to kolejne pieniądze wyrzucone w błoto. Środki na reformę mają pochodzić z KPO i trafiać do zadłużonych szpitali. Część z nich będzie oddłużana po raz kolejny, co jest demoralizujące. Obawiamy się, że placówki, które dbają o swoją kondycję ekonomiczną, prowadzą działalność zgodnie ze standardami, są otwarte na dialog ze stroną społeczną, zostaną pominięte podczas rozdziału środków – zaznacza Maria Ochman.

W Polsce działa ponad 300 szpitali powiatowych, głównie w mniejszych miejscowościach. W zeszłym roku szpitale powiatowe przyjęły ponad 7 milionów pacjentów.

aga
źródło foto: pixabay.com/CC0