Ta decyzja sądu to straszny wstyd
Skazanie legendarnego działacza „Solidarności” Adama Borowskiego na karę bezwzględnego więzienia za korzystanie z wolności słowa to po prostu straszny wstyd – oceniają przedstawiciele Prezydium Zarządu Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ „Solidarność”. 22 stycznia opublikowali stanowisko w sprawie tej decyzji sądu.
– Gdyby w latach 80-tych ktoś nam powiedział, że w wolnej Polsce legendarny działacz „Solidarności” zostanie skazany na karę bezwzględnego więzienia za korzystanie z wolności słowa, to od razu wiedzielibyśmy, z kim mamy do czynienia. Przecież każdy oceniłby to wówczas jako łgarstwo rodem z konferencji prasowych peerelowskiego propagandzisty. Tymczasem to, co wydawało się wówczas absolutnie niewiarygodną przepowiednią, dziś stało się faktem – czytamy w stanowisku Prezydium ZR.
Jako zaznaczyli liderzy śląsko-dąbrowskiej „S”, Adam Borowski to prawdziwa legenda we właściwym znaczeniu tego określenia. – To człowiek, który pół wieku temu narażał zdrowie i życie, żebyśmy byli wolni. Nadstawiał karku również za tych, którzy z jednej strony z tej wywalczonej między innymi przez Borowskiego wolności teraz korzystają, a z drugiej strony odmawiają jej innym, biedniejszym, mniej ustosunkowanym, itd. Nie oczekujemy od nich wdzięczności wobec Adama Borowskiego. Ci, których kręgosłupy moralne są tak giętkie, nie doceniają ludzi, którzy konsekwentnie bronią wyznawanych przez siebie wartości. To są dwa bieguny postaw. Ale od sądów w wolnej Polsce oczekujemy niezawisłości, dążenia do sprawiedliwości i zrozumienia swojej roli w naszym wolnym państwie – podkreślili sygnatariusze stanowiska.
Wyrazili jednocześnie przekonanie, że prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Karol Nawrocki nie dopuści do tego, aby w wolnej Polsce Adam Borowski trafił do więzienia.
Jak poinformowała 20 stycznia Telewizja Republika, Adam Borowski został skazany na pół roku bezwzględnego więzienia za krytykę Romana Giertycha. Z przekazanych przez stację informacji wynika, iż sprawa miała charakter prywatnoskargowy, a oskarżycielem prywatnym był poseł Koalicji Obywatelskiej i adwokat Roman Giertych. Giertych miał zarzucić Borowskiemu, że pomówił go o takie postępowanie, które mogło poniżyć go w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla zawodu adwokata.
Adam Borowski to polski działacz opozycji w czasach PRL. Od września 1980 roku był członkiem NSZZ „Solidarność”, kolportował niezależne wydawnictwa. Po wprowadzeniu stanu wojennego działał w podziemu. W 1982 roku został aresztowany, a w 1983 roku skazany na karę 3,5 roku więzienia, podwyższoną następnie do 6 lat. W 1984 roku na mocy amnestii został zwolniony. Nadal działał w podziemiu, w strukturach Solidarności Walczącej. Po 1989 roku założył oficynę wydawniczą, był zaangażowany w działalność polityczną i społeczną. W 2006 roku za wybitne zasługi w działalności na rzecz przemian demokratycznych w Polsce, za osiągnięcia w pracy zawodowej i społecznej, został odznaczony przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.
Adam Borowski w lipcu tego roku skończy 71 lat. Jest mocno schorowany. Przeszedł udar i cierpi na chorobę nowotworową.
oprac. ny
źródło foto: commons.wikimedia.org/Tomasz Molina/CC BY-SA 4.0
