Solidar Śląsko Dąbrow

Szopki bożonarodzeniowe

KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA

Od 10 lat wykonuje wierne repliki bożonarodzeniowych szopek domowych, a także zajmuje się renowacją ich oryginałów. W ten sposób Grzegorz Sztymala, przewodniczący Solidarności w Zakładzie Komunikacji Miejskiej w Jastrzębiu Zdroju chce ocalić stare szopki od zapomnienia.

– Pasją kopiowania szopek zaraził mnie Leon Kampka, wybitny fachowiec z Chorzowa. On też zdradził mi wiele tajników wykonywania figurek. Wtedy nie miałem takiej wiedzy, jak dziś. Teraz wizualnie rozpoznaję, z jakiego materiału zrobiona jest figurka. Wystarczy, że popatrzę na postaci z szopki i od razu orientuję się, z jakiego okresu one pochodzą. Dziś mało kto wie, że 100 lat temu figurki robione były najczęściej z masy papierowej, a nóżki zwierzątek strugane z drzewa. Kiedyś uczestniczyłem w internetowej aukcji starej figurki Dzieciątka Jezus. Sprzedający napisał, że najprawdopodobniej wykonana została z mydła, a ja od razu wiedziałem, że z wosku – opowiada Grzegorz Sztymala.

Wspólnie z Leonem Kampką zadają sobie wiele trudu poszukując starych przedwojennych szopek. A gdy już trafią na taki eksponat, to natychmiast biorą się do pracy i wykonują jego wierną replikę. Na zrobienie formy jednej figurki, mierzącej maksymalnie do 30 cm, trzeba poświęcić cały dzień. Ale za to później z tej formy można odlewać setki identycznych postaci. Koszty skopiowania szopki są niebagatelne. Pan Zbigniew przyznaje, że czasem trzeba nawet coś sprzedać, by mieć finanse na odpowiedni materiał. – Tylko kilogramowe wiaderko kauczuku z utwardzaczem kosztuje około 100 zł – zaznacza.

Każdego roku w okresie bożonarodzeniowym ich szopki prezentowane są na wystawach. Później eksponaty starannie poskładane trafiają do w garażu przewodniczącego. Jeżeli kogoś zachwyci prezentowana na wystawie szopka, to wykonują taką samą specjalnie dla zamawiającego, ale nigdy nie sprzedają tej z ekspozycji. – Czasem wystawiamy na aukcjach skopiowane komplety. Wówczas ludzie niejednokrotnie informują nas, że posiadają stare szopki z brakującymi figurkami lub po prostu zniszczone, Pytają, czy bylibyśmy w stanie je uzupełnić albo też odrestaurować. Zwykle się zgadzamy i przy okazji je kopiujemy. W ten sposób ratujemy od zapomnienia kolejne, stare bożonarodzeniowe szopki.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.