Solidar Śląsko Dąbrow

Solidarność to właściwy wybór

Związek zawodowy może skutecznie bronić pracowników nie tylko w dużych zakładach przemysłowych. Jak przekonują związkowcy z Solidarności ze Straży Miejskiej w Siemianowicach Śląskich, organizacje związkowe potrzebne są również w instytucjach podległych samorządom.

Związek skuteczny
W siemianowickiej komendzie Solidarność istnieje już ponad 5 lat. Wcześniej niemal wszyscy pracownicy siemianowickiej straży byli członkami jednego z branżowych związków zawodowych, ale nie spełniał on ich oczekiwań. W grudniu 2010 roku blisko 30 osób zdecydowało, że rezygnuje z członkostwa w organizacji branżowej, zapisując się równocześnie do Solidarności. – Centrala związku branżowego była w Warszawie. Żeby załatwić jakąkolwiek sprawę, musieliśmy się listownie bądź telefonicznie kontaktować z jej przedstawicielami. Nawet w indywidualnych sprawach żaden z członków związku nie mógł na własną rękę skontaktować się ze związkowym prawnikiem, a my chcieliśmy mieć związek zawodowy, który skutecznie będzie rozwiązywał nasze problemy – mówi Marek Kozubski, przewodniczący Solidarności w siemianowickiej straży. Wkrótce po założeniu Solidarności związkowcom udało się wynegocjować podwyżki wynagrodzeń oraz ekwiwalent za czyszczenie odzieży roboczej. W 2015 roku wszyscy pracownicy siemianowickiej straży dostali podwyżki w wysokości średnio 150 zł brutto, a dodatkowo część osób została awansowana.

Pierwsze sukcesy
Od stycznia 2015 roku Solidarność działa też w Straży Miejskiej w Bytomiu. Do związku należy 36 proc. pracowników straży. – Potrzebny był nam związek posiadający zaplecze eksperckie, a nie taki, który związkiem byłby tylko z nazwy – podkreśla Janusz Wójcik, przewodniczący Solidarności w bytomskiej Straży Miejskiej. Zaznacza, że przez ostatnich pięć lat w komendzie nie działał żaden związek zawodowy. Wcześniej funkcjonowała branżowa organizacja związkowa, ale się rozpadła.

Solidarność z bytomskiej straży ma już na swoim koncie pierwsze sukcesy. Związkowcy nie zgodzili się, by pracodawca pobierał od pracowników podatek za czyszczenie odzieży roboczej. – Zakwestionowaliśmy te praktyki, a Izba Skarbowa przyznała nam rację. Dzięki naszej interwencji więcej pieniędzy zostaje w kieszeniach ludzi. Doprowadziliśmy również do sprawiedliwego podziału nagrody z okazji branżowego święta. W zeszłym roku nagrodę tę dostali wszyscy pracownicy, a nie tylko wybrani przez komendanta – dodaje Janusz Wójcik.

Zmiany systemowe
Zdaniem Adama Adamskiego, pełniącego obowiązki komendanta w Straży Miejskiej w Siemianowicach Śląskich strażnicy powinni zrzeszać się w związku zawodowym nie tylko po to, by pomagać pracownikom w rozwiązywaniu bieżących problemów. – Potrzebne są też zmiany systemowe w funkcjonowaniu straży miejskiej. W pierwszej kolejności należałoby rozpocząć prace nad nowelizacją ustawy o straży miejskiej, która całościowo ureguluje funkcjonowanie straży. W tej chwili strażnicy podlegają tej ustawie, ale w przypadkach w niej nie ujętych, obwiązują ich zapisy ustawy o pracownikach samorządowych, co rodzi wiele niejasności – mówi Adam Adamski.

Jak podkreśla Marek Kozubski, krokiem w dobrym kierunku byłoby też utworzenie związkowej struktury branżowej, która mogłaby zwrócić uwagę na problemy tej grupy zawodowej. Jednym z nierozwiązanych problemów wciąż pozostaje bezpieczeństwo strażników miejskich i brak dodatkowej opieki w razie nieszczęśliwego zdarzenia, do jakiego może dojść np. podczas patrolu czy interwencji. W takiej sytuacji strażnicy miejscy podlegają ogólnym zasadom przyznawania rent, które są bardzo niskie.

Agnieszka Konieczny

 

Dodaj komentarz