Solidar Śląsko Dąbrow

Sławomir Kozłowski: Problemy JSW to problem całej polskiej gospodarki

Protest jest konieczny, ponieważ ten rząd nie wywiązuje się z podstawowych zadań wobec przemysłu i Śląska. Przemysł na Śląsku upada. Dotyczy to też Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Górnicy, upominając się o swoje godne miejsca pracy, muszą podjąć działania. To jest też bardzo ważne dla mieszkańców Jastrzębia, ponieważ to miasto żyje z Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Mieszkańcy muszą zdawać sobie sprawę, że bez JSW tutaj nie będzie oświaty, nie będzie służby zdrowia. Życie będzie powoli umierało.

Naszym głównym postulatem jest umożliwienie JSW odbudowy jej potencjału produkcyjnego. Upominamy się, żeby w ustawie górniczej nasza spółka została uwzględniona. Upominamy się o zwrot 1 mld 600 mln zł tzw. składki solidarnościowej, która została w wyniku decyzji parlamentu w poprzedniej kadencji Jastrzębskiej Spółce Węglowej odebrana.

Od lipca pisaliśmy pisma do rządzacych i ostrzegaliśmy, że lada moment JSW straci płynność finansową. Nikt się naszymi ostrzeżeniami nie zainteresował. Zarobione wcześniej pieniądze zostały wydane i teraz stoimy na granicy upadłości. Dla pracowników to realne zagrożenie znacznego ograniczenia wynagrodzeń, a nawet utraty pracy.

Problemy JSW to problem całej polskiej gospodarki. JSW jest największym w Europie producentem tego surowca, który jest potrzebny do wytwarzania stali, czyli węgla koksującego. Jeżeli nie będziemy tego węgla tu wydobywać, to trzeba go będzie sprowadzać i słono za to płacić.

Chyba wszyscy czują, jakie są zagrożenia. Bez względu, jakie mają poglądy polityczne, w jakich organizacjach społecznych, związkowych działają. Widzą, że byt pracowników, byt ich rodzin, byt mieszkańców Śląska jest zagrożony. Tutaj nie ma co dyskutować, czy razem, czy osobno. Trzeba podjąć działania, które pozwolą obronić to, co jeszcze jest do obrony.

Sławomir Kozłowski, przewodniczący NSZZ „Solidarność” w Jastrzębskiej Spółce Węglowej