Solidar Śląsko Dąbrow

Skutki braku bocianów

Stare porzekadło mówi, że jedna jaskółka wiosny nie czyni. Co innego bocian. Jeżeli na niebie zobaczymy boćka, to znaczy, że jest już z górki, że najgorsze za nami. Ptaki te to wyjątkowo pożyteczne stworzenia, które nie tylko zjadają żaby, myszy, nornice i wszelakie inne paskudztwo, ale przede wszystkim przynoszą dzieci, co jak wiadomo w dobie demograficznego kryzysu jest nie do przecenienia.

Historia pokazuje, że wszędzie tam, gdzie bociek się pojawił, zajmował poczesne miejsce w kulturze i ludowych wierzeniach. Słowianie od zawsze uważali, że bocian przynosi szczęście, a jego zabicie ściąga katastrofę. Bocianie gniazdo na budynku uważano za wróżbę obfitych plonów i bogactwa. Antyczni Rzymianie utożsamiali bociana z opiekunką macierzyństwa i małżeństw, Junoną. W Chinach bocian jest symbolem synowskiej miłości, na Dalekim Wschodzie uznawano go za dobroczyńcę, a za zabicie bociana karano w równym stopniu jak za uśmiercenie człowieka itd. itp.

I tutaj mam dla Was drodzy Czytelnicy smutną i zarazem wstrząsającą wiadomość. Jak podaje Polska Agencja Prasowa, w porównaniu do 2004 ubyło nam 30 proc. boćków. Ptaki te zaczęły szerokim łukiem omijać nasz kraj i szczerze mówiąc, wcale się im nie dziwię. Ciężki jest bociani los nad Wisłą. No bo co to za życie w kraju, gdzie dzieci do noszenia jest coraz mniej, a nawet jeżeli już młodzi Polacy i Polki przychodzą na świat, to częściej w Londynie, niż w Warszawie czy Katowicach, a takie kursy nijak się boćkom nie opłacają. Poprawy koniunktury w bocianim biznesie też spodziewać się raczej nie należy. Z hucpy o związkach partnerskich i cięć prorodzinnych ulg podatkowych dzieci raczej nie przybędzie, a wręcz przeciwnie, prawie na pewno będzie ich jeszcze mniej. Boćki nie w dzioby bite, na pół etatu czy innej śmieciowej umowie pracować nie będą i polecą tam, gdzie biznes dostarczania berbeci kręci się na pełnych obrotach.

Bociany podobnie jak ludzie, gdy gdzieś jest źle, biorą kupry w troki i wyfruwają tam, gdzie jest lepiej. Kilka dni temu media obiegła informacja o unijnym raporcie dotyczącym wyludniających się miast europejskich powyżej 100 tys. mieszkańców. Wśród ośrodków, gdzie ludzi ubywa najszybciej, za to przybywa problemów społecznych i gospodarczych, znalazły się aż dwa miasta z naszego regionu – Sosnowiec i Bytom. Analogia jest oczywista. Jeszcze niedawno w Bytomiu funkcjonowały dwie huty i siedem kopalń. Dzisiaj został tam tylko jeden duży zakład pracy. Kto obecnie mieszka w Bytomiu? Głównie emeryci i szczęśliwcy, którym udało się znaleźć robotę w jednym z ościennych miast, gdzie ta robota jeszcze jest. Tysiące wyjechało w poszukiwaniu lepszego życia.

Bociany nierzadko wracają na stare śmieci nawet po wielu latach nieobecności. Żeby odbudować bocianie gniazdo wystarczy na dobrą sprawę kilka patyków. Powrót ludzi do wyludnionych miast w naszym regionie może się niestety okazać znacznie trudniejszy.

Trzeci z Czwartą:)

Dodaj komentarz