Solidar Śląsko Dąbrow

Rząd zapomniał, że pycha zawsze kroczy przed upadkiem

Niezależny Samorządny Związek Zawodowy Solidarność zawsze dąży do tego, aby najważniejsze problemy polskich pracowników rozwiązywać przy stole negocjacyjnym. Wynik wyborów parlamentarnych w 2015 roku wielu członków naszego związku przyjęło z nadzieją na odbudowę konstruktywnego dialogu społecznego w naszym kraju, który przez wcześniejsze 8 lat praktycznie nie istniał. Pierwszy okres funkcjonowania rządów PiS pokazał, że te nadzieje były uzasadnione, a część ważnych postulatów NSZZ Solidarność została zrealizowana.
 
Obniżono wiek emerytalny, odbudowano instytucje dialogu społecznego, rozpoczęto naprawę polskiego górnictwa, podpisano Program dla Śląska. Tych osiągnięć nikt nie kwestionuje. Niestety z czasem dialog społeczny zaczął być coraz bardziej marginalizowany przez stronę rządową, a postulaty Solidarności pomijane lub lekceważone. 
 
Rząd lekceważy Solidarność
Rządzący, zamiast szukać porozumienia z partnerami społecznymi w sprawie systemowych rozwiązań dotyczących np. płac w budżetówce, dają podwyżki jednym grupom zawodowym, ignorując postulaty pozostałych. To prowadzi wyłącznie do eskalacji konfliktów i niepokojów społecznych. Od miesięcy trwa chaos związany z cenami energii. Przyjęte przez rząd doraźne rozwiązania jedynie odsuwają w czasie drastyczne podwyżki rachunków za prąd dla gospodarstw domowych. Już od przyszłego roku za energię możemy płacić kilkadziesiąt proc. więcej. Rząd podejmuje kolejne antywęglowe działania, wpisujące się w unijną politykę dekarbonizacji, która w bardzo krótkim czasie doprowadzi do likwidacji polskiego górnictwa i energetyki opartej na węglu. Nie są wdrażane kluczowe projekty dotyczące branży energetycznej zawarte w Programie dla Śląska. Nierealizowane są też działania dotyczące systemu wsparcia dla przemysłu energochłonnego. Jeśli w ciągu najbliższych kilku miesięcy nie zostanie on wprowadzony, istnieje poważne zagrożenie, że działające w Polsce przedsiębiorstwa z branż energochłonnych zostaną zamknięte. Wciąż niespełnione pozostają postulaty „S” dotyczące powiązania wieku emerytalnego ze stażem pracy oraz niewygaszania emerytur pomostowych. 
 
Demonstracje w całym kraju
W styczniu 2019 powstał sztab protestacyjno-strajkowy NSZZ Solidarność. 25 lutego przedstawiciele sztabu spotkali się z władzami Prawa i Sprawiedliwości z premierem Mateuszem Morawieckim i prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim na czele. W wyniku spotkania powołano dwa rządowo-związkowe zespoły robocze, których celem było wypracowanie porozumienia dotyczącego postulatów Solidarności. Po dwóch rundach negocjacyjnych nie przybliżyliśmy się do tego porozumienia ani o krok. W związku z powyższym 20 marca sztab protestacyjno-strajkowy na nadzwyczajnym posiedzeniu podjął decyzję o przeprowadzeniu 4 kwietnia demonstracji przed urzędami wojewódzkimi w całym kraju.
 
To jest nasz obowiązek
Dzisiaj tylko od nas zależy, czy skłonimy rząd do poważnych, konstruktywnych rozmów. Manifestacje przed urzędami wojewódzkimi mają być jasnym i mocnym sygnałem dla rządu, że NSZZ Solidarność nie pozwoli się dłużej lekceważyć, że jesteśmy gotowi do walki o realizację kluczowych dla polskich pracowników i polskiej gospodarki postulatów. Musimy uświadomić politykom, że marginalizowanie dialogu społecznego to droga w jedną stronę i prosta recepta na przegranie wyborów oraz utratę władzy. Musimy przypomnieć rządowi prostą prawdę, że pycha zawsze kroczy przed upadkiem.
 
Nie ulega wątpliwości, że wielu członków NSZZ Solidarność sympatyzuje z rządem Prawa i Sprawiedliwości. Dlatego trzeba jasno i wyraźnie podkreślić. Demonstracje 4 kwietnia nie mają charakteru politycznego. W żadnej mierze nie stanowią wsparcia dla któregokolwiek z ugrupowań opozycyjnych. Nasz związek jest gotowy współpracować z rządem i wspierać wszelkie dobre rozwiązania. Nie oznacza to jednak, że mamy pozostawać bezczynni, gdy tych dobrych rozwiązań w wielu obszarach brakuje. Wówczas mamy nie tylko prawo, ale obowiązek protestować, bez względu na to, która opcja polityczna sprawuje władzę.
 
4 kwietnia upomnimy się o przyszłość również naszego regionu, który bez realizacji postulatów Solidarności dotyczących górnictwa, przemysłu energochłonnego, czy polityki klimatycznej, czeka trwała społeczno-gospodarcza degradacja. Upomnimy się o to, aby prawo do przejścia na emeryturę nie zależało wyłącznie od osiągniętego wieku, ale też od liczby przepracowanych lat oraz o zachowanie emerytur pomostowych. Będziemy demonstrować w obronie prawa do godnych wynagrodzeń najmniej zarabiających pracowników budżetówki, w tym m.in. nauczycieli oraz o obniżenie opodatkowania pracy, dzięki któremu wszystkim pracownikom w Polsce zostanie więcej pieniędzy w portfelach.
 
Jednak przede wszystkim nasza determinacja 4 kwietnia zdecyduje o kształcie dialogu społecznego w najbliższych latach. Czy uda się go przywrócić na właściwe tory, z korzyścią dla całego społeczeństwa, czy też politycy po raz kolejny dojdą do wniosku, że wiedzą lepiej i nie muszą już tego społeczeństwa słuchać.
 
Dominik Kolorz, przewodniczący Zarządu Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ Solidarność
 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *