Solidar Śląsko Dąbrow

Ruszyły negocjacje dotyczące zwolnień grupowych w Walcowni Metali Dziedzice

W środę 8 lipca odbędzie się kolejna runda negocjacji dotyczących warunków zwolnień grupowych w Walcowni Metali Dziedzice Redukcje mają objąć 200 pracowników, czyli niemal połowę załogi.

– Spotkanie rozpocznie się o godzinie 8.30 w siedzibie spółki. Przede wszystkim chcemy rozmawiać z pracodawcą o ograniczeniu skali zwolnień oraz o jak najlepszych warunkach dla pracowników, którzy będą odchodzić z firmy. Sytuacja jest niezwykle trudna. Nie tylko dla naszego zakładu, ale także dla całego miasta. Walcownia to jeden z ostatnich dużych zakładów pracy w Czechowicach-Dziedzicach – mówi Paweł Sroczyński, przewodniczący „Solidarności” w Walcowni Metali Dziedzice.

Walcownia w Czechowicach-Dziedzicach podobnie jak cały sektor hutniczy od dłuższego czasu zmaga się z kryzysem. Jedną z jego głównych przyczyn są wysokie ceny energii. – W innych krajach, np. w Niemczech zapewniono bardzo preferencyjne ceny energii dla przemysłu. W Polsce takich rozwiązań nie ma. Kolejna rzecz to cena miedzi, która w zeszłym roku kosztowała ok. 9,5 tys. dolarów za tonę, a dzisiaj ponad 13 tys. To są rzeczy, na które nie mamy żadnego wpływu – mówi przewodniczący.

O zamiarze przeprowadzenia zwolnień grupowych zarząd Walcowni Metali Dziedzice poinformował 30 czerwca. Redukcje mają objąć 163 pracowników produkcyjnych oraz 37 osób zatrudnionych w administracji.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami od momentu ogłoszenia zamiaru zwolnień grupowych pracodawca i związki zawodowe mają 20 dni na konsultacje. Dotyczą one m.in. kryteriów doboru pracowników do zwolnienia, czy wysokości ewentualnych dodatkowych odpraw i innych świadczeń dla zwalnianych pracowników.

Walcownia Metali Dziedzice w tym roku obchodzi 130-lecie istnienia. Zakład należący do Grupy Boryszew jest producentem półfabrykatów z metali nieżelaznych, a w szczególności prętów mosiężnych, rur mosiężnych, płaskowników mosiężnych oraz rur kondensatorowych do wymienników ciepła.

kar