Reprezentanci „S” krytycznie o rządowej propozycji zmian w funkcjonowaniu pomocy społecznej
Proponowane przez rząd zmiany w funkcjonowaniu pomocy społecznej mogą prowadzić do stopniowego ograniczania działalności DPS-ów – alarmuje „Solidarność”. Jak wskazują związkowcy, zastępowanie opieki stacjonarnej usługami domowymi, czy mieszkaniami wspomaganymi jest nierealne. Środowisko oczekuje zupełnie innych reform.
Jedna z kluczowych zmian dotyczy stopniowego zastępowania opieki instytucjonalnej wsparciem świadczonym w domu pacjenta lub tworzeniem tzw. mieszkań wspomaganych, w których umieszczanych będzie kilka osób wymagających całodobowej opieki. – To może nie jest zły pomysł, ale nie jesteśmy przygotowani na taką rewolucję. Wdrożenie tych zmian będzie wymagało sporo czasu i ogromnych środków. Kto sfinansuje przygotowanie i utrzymanie mieszkań wspomaganych? Miasto, czy państwo? Pobyt w domu pomocy społecznej kosztuje już ok. 6 tys. zł miesięcznie. Tam jeden opiekun medyczny zajmuje się kilkunastoma osobami. W mieszkaniu wspomaganym będzie tylko kilku pensjonariuszy, którym trzeba będzie zapewnić pełne wsparcie – mówi Sławomira Czech, wiceprzewodnicząca Regionalnej Sekcji Pracowników Pomocy Społecznej NSZZ „Solidarność” w Katowicach i liderka związku w Ośrodku Pomocy Społecznej w Gliwicach.
Zdaniem związkowców rządowe propozycje nie rozwiążą problemu rosnącego zapotrzebowania na całodobową opiekę. Usługi w domu osoby wymagającej wsparcia nie zastąpią placówek oferujących stały pobyt. Z najnowszego raportu GUS wynika, że w 2025 roku w Polsce działało 2325 różnego rodzaju stacjonarnych zakładów pomocy społecznej, czyli o ponad 4 proc. więcej niż rok wcześniej. W sumie przebywało w nich przeszło 128 tys. pensjonariuszy.
Pod koniec ubiegłego roku domy pomocy społecznej stanowiły 39 proc. wszystkich placówek. Mieszkało w nich ponad 82,5 tys. osób. Do DPS-ów trafiają osoby, którym rodziny nie są w stanie zapewnić profesjonalnej opieki przez całą dobę. Tego typu ośrodki są ostatecznością dla ludzi starszych, chorych oraz z niepełnosprawnościami fizycznymi i intelektualnymi. Pensjonariuszami zajmują się całe sztaby ludzi, od opiekunów medycznych po pielęgniarki, rehabilitantów, czy terapeutów, których problemy od lat są spychane na margines. Głównym powodem tej sytuacji są niewystarczające środki.
Domy pomocy społecznej są prowadzone przede wszystkim przez jednostki samorządu terytorialnego, czyli gminy i powiaty. Z raportu opublikowanego przez Najwyższą Izbę Kontroli w sierpniu ubiegłego roku wynika, że DPS-y borykają się z problemami finansowymi, które biorą się m.in. z nieprzystających do rzeczywistości zasad przydzielania dotacji z budżetu państwa. Dofinansowanie dotyczy głównie osób przyjętych przed 1 stycznia 2004 roku oraz zadań zleconych. Jak wskazała NIK, pomimo rosnących kosztów utrzymania mieszkańców wysokość dotacji pozostaje niezmienna od lat, co prowadzi do niedoborów finansowych i do odpływu kadry.
Pielęgniarki, opiekunowie medyczni, czy fizjoterapeuci uciekają do placówek ochrony zdrowia, gdzie za taką samą pracę mogą zarobić znacznie więcej. Ci, którzy zostają w DPS-ach, są przeciążeni. – Pracowników jest tak mało, że opiekunowie medyczni zajmują się wszystkim, od pielęgnacji pacjentów po podawanie leków i wydawanie obiadów. To praca obciążająca psychicznie i fizycznie. Średnia wieku opiekunów wynosi ponad 50 lat, a kandydatów brak – mówi wiceprzewodnicząca Regionalnej Sekcji Pracowników Pomocy Społecznej NSZZ „Solidarność” w Katowicach.
Dlatego jeden z najważniejszych postulatów środowiska dotyczy poprawy warunków pracy poprzez wprowadzenie tzw. ustawy o zawodach pomocowych. Miałaby ona na celu ustalenie najniższego wynagrodzenia zasadniczego w poszczególnych zawodach pomocy społecznej z uwzględnieniem wymaganego wykształcenia. Związkowcy domagają się także m.in. wprowadzenia standardów zatrudnienia opartych na liczbie osób rzeczywiście pracujących przy łóżku pacjenta. Obecnie bierze się pod uwagę tzw. zespoły opiekuńczo-terapeutyczne, w składzie których ujmuje się również księgowych, pracowników kuchni, czy konserwatorów.
Pracownicy domów pomocy społecznej upominają się o rozwiązania wspierające działalność tego typu placówek oraz poprawę warunków pracy i płacy. Zmiany proponowane przez rząd zmierzają w ocenie związkowców w przeciwnym kierunku i będą w konsekwencji prowadzić do likwidacji miejsc pracy w sektorze pomocy społecznej.
aga
źródło foto: magnific.com
