Solidar Śląsko Dąbrow

Referendum w Tramwajach Śląskich

W spółce Tramwaje Śląskie S.A. trwa 24-godzinne referendum. Związki zawodowe pytają załogę  przewoźnika o zdanie na temat zmian w systemie wynagrodzeń proponowanych przez pracodawcę. Jak przekonuje zakładowa Solidarność, pracownicy mogą z powodu tych zmian stracić sporą część swojego wynagrodzenia.

Do godziny 9.00 według szacunków Solidarności w referendum wzięło udział około 60 proc. pracowników uprawnionych do głosowania. – Referendum zaczęło się o trzeciej nad ranem, gdyż o tej godzinie rozpoczynają pracę pierwsi motorniczy. To nie jest referendum strajkowe. Chcemy po prostu pokazać panu prezesowi, że brak zgody na zmiany w naszych wynagrodzeniach nie jest wymysłem związkowców, bo takiego zdania jest zdecydowana większość pracowników – mówi Antoni Krzęciesa, przewodniczący zakładowej Solidarności.

Powodem referendum jest propozycja zarządu Tramwajów Śląskich, aby dodatki do pensji zasadniczej pracowników spółki zastąpić premią uznaniową. Zdaniem związkowców zmiany oznaczałyby w rzeczywistości obniżenie zarobków pracowników. – Prezes zaproponował, aby m. in. nagrody jubileuszowe, godziny nadliczbowe czy dodatki funkcyjne zastąpić premią uzależnioną od bardzo wielu czynników.  Wysokość premii zależałaby np. od wykonania tzw. wozokilometrów, co jest kompletnym absurdem. Część torowisk nadaje się do remontu, starsze tramwaje często się psują, jest też wiele innych czynników zewnętrznych, na które pracownicy nie mają wpływu i nie można od nich uzależniać wysokości ich zarobków – wyjaśnia szef zakładowej „S”.

Jak podkreśla Krzęciesa, wprowadzenie w życie proponowanych zmian oznaczałoby de facto wypowiedzenie Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy. – Propozycje zarządu dotykają w zasadzie wszystkich punktów ZUZP. Ten rok prawdopodobnie zakończymy dodatnim wynikiem finansowym. Firma powoli wychodzi z dołka. Przez ostatnie kilkanaście lat zaciskaliśmy pasa. Żeby ratować zakład, rezygnowaliśmy z premii, nie domagaliśmy się podwyżek, zatrudnienie zostało zredukowane o połowę. Teraz, kiedy wszystko idzie w dobrym kierunku, chce nam się obciąć pensję – zaznacza przewodniczący.

Dodaj komentarz