Solidar Śląsko Dąbrow

Protest w PKP Cargo

Związki zawodowe z PKP Cargo w Tarnowskich Górach  protestują przeciwko przeniesieniu części działów Śląskiego Zakładu spółki z Tarnowskich Gór i Rybnika do Katowic. Sprzeciwiają się też dalszej likwidacji miejsc pracy  oraz domagają się podwyżek płac. Na 29 lipca związkowcy zapowiedzieli rozpoczęcie w firmie akcji protestacyjnej.

Związkowcy wezwali zarząd PKP Cargo do wycofania się z zapowiedzianych zmian organizacyjnych. W ich ocenie realizacja zmian w krótkim czasie doprowadzi do likwidacji zakładu, który wykonuje ok. 40 proc. pracy przewozowej całej spółki PKP Cargo. – Decyzja zarządu o wyprowadzeniu wielu działów do centrali w Katowicach jest tym bardziej niezrozumiała, że dopiero przed dwoma laty zakończyliśmy remont budynku PKP Cargo w Tarnowskich Górach. Na jego modernizację poszły ogromne pieniądze – wskazuje Jan Kotala, wiceprzewodniczący Solidarności w PKP Cargo w Tarnowskich Górach.

Przeciwko zmianom organizacyjnym w zakładzie związkowcy skierowali protest do prezesa PKP Cargo Adama Purwina. Podkreślili w nim, że działania zarządu tarnogórskiej spółki są pozbawione są ekonomicznego uzasadnienia. – W konsekwencji doprowadzą do znacznego pogorszenia pracownikom dojazdu do pracy oraz warunków życiowych, w związku z wydłużeniem czasu pracy. Planowane zmiany  doprowadzą też do likwidacji miejsc pracy w Tarnowskich Górach i Rybniku – wskazali związkowcy w piśmie do prezesa PKP Cargo. W piśmie do prezesa PKP Cargo przedstawiciele związków zawodowych poinformowali również o zamiarze rozpoczęcia w spółce akcji protestacyjnej. Informacje na ten temat przesłali też do premier rządu, ministra infrastruktury i rozwoju oraz śląskich parlamentarzystów.

Zaplanowana na 29 lipca akcja protestacyjna w tarnogórskim PKP Cargo polegać będzie m.in. na odmawianiu przez pracowników zgody na zmiany w ich harmonogramach pracy na kolejny miesiąc. – Jeśli na zmiany w harmonogramach nie zgodzą się wszyscy ludzie, to w sierpniu spółka stanie. Proceder wprowadzania zmian w grafikach pracowników jest już u nas nagminny. W ten sposób łata się brak rąk do pracy, bo wielu ludzi odeszło ze spółki na zasadzie dobrowolnych odejść  – tłumaczy Jan Kotala. Związkowcy podkreślają, że jeśli  akcja protestacyjna nie spotka się z odpowiednią reakcją pracodawcy, protesty ulegną eskalacji.

W najbliższych tygodniach w ramach protestu związkowcy zorganizują również w zakładzie akcję honorowego krwiodawstwa. Każdego dnia krew oddawać będą inne grupy zawodowe – Tym samym przysłużymy się do ratowania ludziom życia – podkreśla wiceprzewodniczący.     
W zakładach PKP Cargo w Tarnowskich Górach i Rybniku zatrudnionych jest łącznie blisko 2800 pracowników.  

bea

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.