Solidar Śląsko Dąbrow

Protest pracowników Jastrzębskich Zakładów Remontowych

Ok. 90 górników ze spółki  Jastrzębskie Zakłady Remontowe protestuje pod ziemią w koplaniach  Budryk, Borynia i Zofiówka. Górnicy sprzeciwiają się zwolnieniom grupowym w spółce. O godz. 14.00 rozpoczęły się negocjacje między zarządem firmy a organizacjami związkowymi.

– W kopalni Budryk rano na powierzchnię nie wyjechała cała nocna zmiana z JZR. Do niej dołączyli ludzie, którzy przyszli do pracy na pierwszą zmianę. O godzinie  12.00 do protestujących chcieli się przyłączyć pracownicy z drugiej zmiany, ale nie wydano im lamp. Pracodawca wysłał ich na  przymusowy urlop. Protestujący zapowiadają, że nie opuszczą kopalni, jeśli zarząd nie zagwarantuje im bezterminowych umów o pracę – informuje Adam Kowalski, wiceprzewodniczący Solidarności w Jastrzębskich Zakładach Remontowych.

Do akcji przyłączyli się pracownicy JZR z innych kopalń Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Jak poinformował Sławomir Kozłowski, przewodniczący Solidarności w JSW, w kopalni Budryk w podziemnym proteście bierze udział ok 50 pracowników JZR, w Boryni ok. 10 i ok. 30 w KWK Zofiówka. Natomiast pracownikom JZR z pierwszych zmian w kopalniach Pniówek i Jas-Mos pracodawca uniemożliwił zjazd na dół.

Kozłowski podkreśla, że Solidarność z JSW popiera protest górników z JZR. – Jesteśmy z zarządem w sporze zbiorowym w tej sprawie – przypomina. Zwolnienia w Jastrzębskich Zakładach Remontowych rozpoczęły się już na początku grudnia i mają potrwać do początku przyszłego roku. Ich powodem jest tragiczna sytuacja ekonomiczna firmy. – Ludzie, którzy zarządzają tą firmą doprowadzili ją do bankructwa i nie ponieśli z tego powodu żadnych konsekwencji – mówi Sławomir Kozłowski.

Wspólna Reprezentacja Związków Zawodowych JSW wydała komunikat, w którym sprzeciwiła się jakimkolwiek działaniom łamiącym prawo w tej firmie i poparła protest górników. Związkowcy przypomnieli, że JZR powstały w 1998 roku i miały być zapleczem dla JSW. Ludziom zatrudnionym w firmie zagwarantowano ciągłość zatrudnienia i w perspektywie pracę w kopalniach JSW. – W firmie tej obowiązuje Zakładowy Układ Zbiorowy Pracy, działają związki zawodowe, a górnicy wykonują zadania nałożone przez właściciela, czyli Zarząd JSW SA. Dlatego też całkowicie nielogiczne i niezasadne są działania Zarządu JSW SA Doprowadzające swoją córkę spółkę do bankructwa i w efekcie do wyrzucenia ludzi na bruk – podkreślili w komunikacie.

aga, bea

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.