Solidar Śląsko Dąbrow

Program dobrowolnych odejść w FAP?

Solidarność z Fiat Auto Poland wystąpiła do zarządu spółki z propozycją zawarcia porozumienia socjalnego w związku z trudną sytuacją zakładu. 30 października zarząd FAP poinformował, że Fiat Panda, flagowy produkt tyskiej fabryki, będzie produkowany w Polsce tylko do końca tego roku. – Dowiedzieliśmy się o tym z mediów. Pracodawca nie przedstawił nam żadnej oficjalnej informacji na ten temat. Nasi pracownicy nie zasłużyli na takie traktowanie. To pokazuje, jak zarząd FAP traktuje dialog społeczny – mówi Wanda Stróżyk, przewodnicząca Solidarności w tyskiej fabryce Fiata.

Na przełomie 2009 i 2010 roku Fiat zapowiedział, że Pandy nowej generacji nie będzie już produkował w Polsce, lecz w zakładzie Pomigliano d’Arco pod Neapolem, choć jak wielokrotnie podkreślali przedstawiciele najwyższych władz koncernu, tyska fabryka jest jednym z najlepszych i najbardziej wydajnych zakładów całej grupy. – Rozumiemy doskonale, że opłaca się produkcja w Polsce. Mamy tam 6100 pracowników i jeden zakład w Tychach, który produkuje tyle samo, co włoskie pięć zakładów z 22 tysiącami pracowników – mówił przed dwoma laty dyrektor generalny Fiata Sergio Marchione w wywiadzie dla telewizji Rai Uno.

Rok później w jednym z wywiadów Marchione przyznał, że decyzja o ulokowaniu produkcji nowego modelu we Włoszech nie miała żadnego uzasadnienia ekonomicznego, a jej charakter był czysto polityczny. – Nasi pracownicy mówią, że widocznie nie warto się starać, bo za ciężką pracę w Fiacie zamiast nagrody jest kara – mówi Wanda Stróżyk.

Fiat Panda stanowi ok. 1/3 ogółu produkcji Fiat Auto Poland. W Tychach montowane są również Ford Ka, Fiat 500 oraz Lancia Ypsilon. Jeżeli władze koncernu w najbliższym czasie nie podejmą decyzji o rozpoczęciu produkcji nowego modelu samochodu w Polsce, miejsca pracy w tyskim zakładzie będą poważnie zagrożone. – Między innymi dlatego przedstawiliśmy pracodawcy projekt pakietu gwarancji socjalnych, zakładający m.in. uruchomienie programu dobrowolnych odejść i systemu dodatkowych odpraw dla pracowników na wypadek zwolnień grupowych – zaznacza przewodnicząca.

W okresie obowiązywania porozumienia socjalnego pracodawca miałby się zobowiązać, iż nie będzie przeprowadzał żadnych indywidualnych zwolnień. – FAP w ostatnich latach systematycznie redukuje zatrudnienie, wskutek czego pracę straciły już setki pracowników, przeważnie tych z najdłuższym stażem. Naszym zdaniem jakiekolwiek dalsze cięcia są nieuzasadnione. Natomiast jeżeli sytuacja spółki pogorszyłaby się na tyle, że zwolnienia stałyby się konieczne, powinno się to odbywać wyłącznie za pomocą programu dobrowolnych odejść – podkreśla przewodnicząca.

W propozycji porozumienia znalazł się również zapis zapewniający pracownikom odchodzącym z firmy szkolenia na koszt pracodawcy umożliwiające zdobycie nowych kwalifikacji zawodowych. – Mamy nadzieję, że niedługo dostaniemy jednak nowy model, ale nawet jeżeli tak się stanie, to produkcji nie da się uruchomić z dnia na dzień. Możliwość przekwalifikowania dla pracowników, którzy zdecydowaliby się skorzystać z proponowanego przez nas PDO, zwiększyłaby ich szanse na znalezienie nowej pracy. Niestety jak dotąd pracodawca w żaden sposób nie odniósł się do naszych propozycji – mówi Wanda Stróżyk.

Łukasz Karczmarzyk

Dodaj komentarz