Pracują w wysokich temperaturach. Musieli skorzystać z pomocy medycznej
30 czerwca „Solidarność” działająca w spółce Eko-Okna w Kornicach zwróciła się do Okręgowego Inspektoratu Pracy w Katowicach o weryfikację przestrzegania przez pracodawcę przepisów dotyczących pracy w wysokich temperaturach. Jak wskazują związkowcy, temperatura na halach produkcyjnych sięga nawet 38 stopni Celsjusza, a część osób nie ma możliwości skorzystania z dodatkowych przerw w pracy i nie otrzymuje elektrolitów.
– Jest naprawdę bardzo gorąco. Pracownikom trudno wytrzymać temperatury sięgające od 33 do nawet 38 stopni Celsjusza. W tych ekstremalnych warunkach ludzie zaczynają się źle czuć. Są osoby, które musiały udać się do punktu medycznego, gdzie otrzymały pomoc. Do takich sytuacji mogłoby nie dochodzić, gdyby pracodawca zastosował się do zaleceń społecznych inspektorów pracy – mówi Dawid Brożek, przewodniczący Międzyzakładowej Organizacji Związkowej NSZZ „Solidarność” Silesia w Stanowicach, która zasięgiem swojego działania obejmuje także pracowników kornickiej spółki Eko-Okna.
Jak podkreśla, 25 czerwca w firmie odbyło się spotkanie komisji ds. bhp, w trakcie którego związkowcy i społeczni inspektorzy pracy poruszyli temat upałów. – Pytaliśmy o dodatkowe przerwy w pracy, dostęp do wody i elektrolitów. W odpowiedzi słyszeliśmy, że to wszystko leży w gestii dyrektora i prezesa. Nie było jednak żadnych konkretów – dodaje przewodniczący.
Ze względu na brak reakcji ze strony zarządzających firmą, 29 czerwca społeczni inspektorzy pracy wpisali do księgi zaleceń i wniosków zalecenia dotyczące zapewnienia elektrolitów i wprowadzenia dwóch dodatkowych 10-minutowych przerw, jeśli temperatura w hali przekroczy 30 stopni Celsjusza. Niestety, część kierowników nie zastosowała się do tych wskazówek, co skłoniło związkowców do interwencji w OIP w Katowicach.
Spółka Eko-Okna w Kornicach produkuje okna, bramy, rolety i żaluzje. Zakład zatrudnia ok. 14 tys. pracowników.
aga
źródlo foto:pixabay.com
