Solidar Śląsko Dąbrow

Pracownicy sanepidów zapowiadają protesty

Reforma forsowana przez Ministerstwo Rolnictwa oznacza, że bezpieczeństwem żywności będą zajmować się weterynarze. Kolejnym jej skutkiem będzie likwidacja sanepidów i zwolnienia pracowników – alarmują związkowcy z Państwowej Inspekcji Sanitarnej i zapowiadają protesty. 5 czerwca w siedzibie śląsko-dąbrowskiej Solidarności odbędzie się konferencja prasowa dotycząca zagrożeń wynikających z projektu ustawy o Państwowej Inspekcji  Bezpieczeństwa Żywności.
 
30 maja rząd przyjął przygotowany przez resort rolnictwa projekt ustawy Państwowej Inspekcji Bezpieczeństwa Żywności. Stało się to mimo obiekcji Ministerstwa Zdrowia i zdecydowanego sprzeciwu związków zawodowych. – Jeśli rządzący nie wycofają się z tej niebezpiecznej i szkodliwej reformy, rozpoczniemy akcje protestacyjne – mówi Piotr Kaczmarczyk, przewodniczący Regionalnej Sekcji Pracowników Stacji Sanitarno-Epidemiologicznych NSZZ Solidarność w Katowicach. 
 
Państwowa Inspekcja Bezpieczeństwa Żywności ma przejąć wszystkie zadania Inspekcji Weterynaryjnej, Państwowej Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa oraz Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, a także część zadań Państwowej Inspekcji Sanitarnej i Inspekcji Handlowej. – Kontrolę bezpieczeństwa żywności, która dotąd podlegała Ministerstwu Zdrowia przejmie resort rolnictwa. Innymi słowy produkcja żywności i jej kontrola znajdą się w jednym ręku. To oczywisty konflikt interesów i zagrożenie dla zdrowia publicznego – wskazuje przewodniczący.
 
Jak podkreśla Piotr Kaczmarczyk, nowa instytucja podległa resortowi rolnictwa ma przejąć od sanepidu wszystkie kompetencje związane z systemem kontroli bezpieczeństwa żywności. Z kolei Państwowa Inspekcja Sanitarna po reformie ma zajmować się głównie suplementami diety i tzw. „dopalaczami” – Innymi słowy weterynarze mają kontrolować żywność, którą kupujemy w sklepach, choć nie mają w tym zakresie niezbędnych kompetencji  – mówi.   
 
W ocenie związkowców długofalowym skutkiem wdrożenia reformy w obecnym kształcie będzie konieczność całkowitej likwidacji Państwowej Inspekcji Sanitarnej. – PIBŻ ma przejąć 10 proc. naszych pracowników, ale aż 30 proc. budżetu i tyle samo majątku m.in. w postaci sprzętu i pomieszczeń. Jeśli zabierze się nam jedną trzecią budżetu, sanepid po prostu  zbankrutuje, a jego pracownicy trafią na bruk –  podkreśla Kaczmarczyk.
 
łk
źródło foto: pixabay.com/CC0
 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.