Solidar Śląsko Dąbrow

Pracownicy polskich zakładów Minova Ekochem rozpoczęli bezterminowy strajk

18 maja o 6.00 rano stanęły trzy zakłady należące do koncernu Minova Ekochem, w tym fabryka w Siemianowicach Śląskich. Budynki zostały oflagowane, wszystkie linie produkcyjne zatrzymane. Pracownicy przebywają na terenie firmy.

– Teraz ruch leży po stronie pracodawcy. Podczas negocjacji byliśmy gotowi pójść na kompromis i w dalszym ciągu jesteśmy, ale żeby porozumienie mogło zostać podpisane trzeba rozmawiać. Czekamy na dialog – mówi Adam Lazar, przewodniczący „Solidarności” działającej w siemianowickiej fabryce.

Równocześnie strajk rozpoczął się w zakładach Minova Ekochem w Truskolasach i Polkowicach. Pracownicy koncernu upominają się o podwyżki wynagrodzeń. W styczniu tego roku związkowcy przekazali pracodawcy postulaty dotyczące 12-procentowego wzrostu płac i wypłaty bonusu na poziomie stawki zasadniczej każdego pracownika. W odpowiedzi władze konernu zaproponowały podwyżkę wynoszącą 3,4 proc. oraz bonus w wysokości 50-60 proc. stawki.

Jak podkreśla Adam Lazar, stanowisko to pozostawało niezmienne w trakcie dalszych rozmów prowadzonych w ramach procedury sporu zbiorowego. Kompromisu nie udało się wypracować ani w trakcie rokowań, ani w trakcie mediacji. Po fiasku rozmów strona związkowa rozpoczęła przygotowania do strajku.

W polskich zakładach Minova Ekochem zatrudnionych jest w sumie 277 osób. Załoga siemianowickiej fabryki liczy 123 pracowników.

aga