Solidar Śląsko Dąbrow

Pracownicy polskich zakładów Minova Ekochem nadal strajkują. Dziś ma dojść do rozmów

21 maja od rana pracownicy trzech polskich zakładów należących do koncernu Minova Ekochem kontynuują akcję strajkową. Wszystko wskazuje na to, że w godzinach popołudniowych dojdzie do rozmów z przedstawicielem najwyższych władz spółki. W drodze do Polski jest wiceprezes Minova Global oraz szef europejskich struktur koncernu Michael Napoletano.

Jak poinformował Adam Lazar, przewodniczący „Solidarności” w siemianowickiej fabryce Minova Ekochem, rozmowy mają się rozpocząć ok. godz. 14.30 w Siemianowicach Śląskich. Wezmą w nich udział związkowcy z „S” oraz przedstawiciele działającego w zakładzie w Polkowicach Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego, z którym „Solidarność” współpracuje.

Ze względu na rozmowy pracownicy siemianowickiej fabryki z pierwszej i drugiej zmiany rozpoczęli strajk o godz. 7.00, czyli o godzinę później, niż w poprzednich dniach. – Przesunęliśmy godziny dzisiejszego protestu, tak by w trakcie prowadzenia rozmów pracownicy byli jeszcze na terenie zakładu. Chcemy ich na bieżąco informować o przebiegu negocjacji i konsultować z nimi wszelkie decyzje. Pracownicy mówią jednym głosem. Wiemy, że popierają nasze działania, co stanowi dla nas ogromne wsparcie – dodaje Adam Lazar.

Załoga koncernu walczy o 12-procentowe podwyżki wynagrodzeń i wypłatę bonusu rocznego równego stawce zasadniczej każdego pracownika. Pracodawca był gotów przyznać podwyżki wynoszące 3,4 proc. i bonus na poziomie 50-60 stawki. Rozmowy prowadzone w koncernie od początku tego roku nie doprowadziły do zbliżenia stanowisk. Związki zdecydowały o przeprowadzeniu referendum strajkowego i rozpoczęciu 18 maja bezterminowej akcji protestacyjnej.

W polskich zakładach Minova Ekochem zatrudnionych jest 277 osób. Załoga fabryki w Siemianowicach Śląskich liczy 123 pracowników.

aga