Solidar Śląsko Dąbrow

Pracownicy oświaty protestowali w Warszawie

28 kwietnia tysiące pracowników oświaty zrzeszonych w NSZZ Solidarność protestowało w stolicy, domagając się zwiększenia nakładów na edukację, zaprzestania likwidacji szkół oraz 9 proc. waloryzacji wynagrodzeń. Nauczycieli wsparli związkowcy z innych branż. W ogólnopolskim proteście wzięło udział ponad 500 związkowców ze Śląska i Zagłębia Dąbrowskiego.
 
Demonstracja rozpoczęła się w południe przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów. Do protestujących wyszła minister edukacji Joanna Kluzik-Rostkowska, która stwierdziła, że nie ma pieniędzy na żadne podwyżki dla pracowników oświaty. – Jak pani tłumaczy, że najpierw zlikwiduje Kartę Nauczyciela, a potem możemy rozmawiać o podwyżkach, to jest to szantaż a nie dialog. Z tym rządem dialogu po prostu nie ma – podkreślił w swoim wystąpieniu przewodniczący Solidarności Piotr Duda.
 
Ewa Kopacz nie spotkała się z przedstawicielami oświatowej Solidarności. Za pośrednictwem jednej z pracownic kancelarii związkowcy przekazali jej petycję ze swoimi postulatami. Oprócz zwiększenia budżetu na oświatę domagają się przywrócenia nauczycielom prawa do przechodzenia na wcześniejszą emeryturę oraz merytorycznej debaty o systemie polskiej edukacji. – Polska jest krajem, w którym edukacja traktowana jest jako uciążliwy wydatek, a nie inwestycja w przyszłość społeczeństwa i państwa. Od paru lat zmniejsza się realny poziom finansowania edukacji z budżetu państwa. Wszelkie oszczędności dokonywane są kosztem nauczycieli i pracowników oświaty – napisali związkowcy w petycji do szefowej rządu.
 
Podkreślili też, że z danych przekazanych przez Instytut Badań Ekonomicznych wynika, iż polscy nauczyciele pracują 46 godzin tygodniowo, czyli niemal najdłużej w Europie, a w zamian otrzymują jedno z najniższych wynagrodzeń. – Zła sytuacja ekonomiczna oświaty powoduje, że powszechnym zjawiskiem jest nagminne łamanie prawa pracy przez organy prowadzące, co skutkuje obniżaniem jakości i warunków pracy w polskich szkołach – czytamy w petycji.
 
Demonstracja przed KPRM trwała ponad godzinę, stamtąd związkowcy przeszli pod gmach Sejmu, gdzie kontynuowali protest, a kopię petycji do premier Ewy Kopacz przekazali wszystkim klubom parlamentarnym. Jak relacjonuje Lesław Ordon, przewodniczący oświatowej Solidarności w Regionie Śląsko-Dąbrowskim związkowcom wchodzącym do Sejmu pracownicy biura przepustek zabronili wniesienia emblematów z logo Solidarności.
 
Manifestacja w Warszawie była jednym z etapów akcji protestacyjnej prowadzonej przez oświatową Solidarność, której celem jest doprowadzenie do zwiększenia nakładów na edukację. Jak poinformował rzecznik prasowy Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ Solidarność Wojciech Jaranowski pod koniec kwietnia komisje zakładowe i międzyzakładowe „S” obejmujące zasięgiem swojego działania przedszkola, szkoły i inne placówki oświatowe weszły w spór zbiorowy z pracodawcami. Przedmiotem sporu jest wzrost wynagrodzeń nauczycieli i pracowników oświaty oraz poprawa warunków ich pracy. Związkowcy z oświatowej Solidarności zaznaczają, że nie wykluczają zorganizowania akcji strajkowej, jeśli ich postulaty nie zostaną zrealizowane.

aga
 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.