Solidar Śląsko Dąbrow

Pracownicy mysłowickiego szpitala boją się o przyszłość

22 kwietnia prezydent Jaworzna Paweł Silbert i prezydent Mysłowic Dariusz Wójtowicz podpisali list intencyjny w sprawie możliwej konsolidacji Szpitala nr 2 w Mysłowicach ze szpitalem w Jaworznie. Wkrótce powstanie zespół ekspercki, który przenalizuje sytuację ekonomiczną obu placówek i opracuje plan ich ewentualnego połączenia. W pracach tego zespołu będą uczestniczyć przedstawiciele „Solidarności” działającej w mysłowickim szpitalu. Związkowcy zapowiadają, że będą patrzeć samorządowcom oraz ekspertom na ręce i bronić miejsc pracy.

List intencyjny w sprawie połączenia obu placówek podpisano w szpitalu w Jaworznie podczas wspólnego posiedzenia jaworznickiej Komisji Zdrowia, Spraw Społecznych i Bezpieczeństwa oraz mysłowickiej Komisji Polityki Społecznej i Zdrowia. Dyskusji radnych przysłuchiwali się przedstawiciele „Solidarności” i innych organizacji związkowych z mysłowickiego szpitala. Obecni byli także m.in. dyrektorzy szpitali.

– Jesteśmy zaniepokojeni. O tym, że nasz szpital ma został połączony ze szpitalem w Jaworznie, dowiedzieliśmy się z mediów dzień przed spotkaniem obu komisji. W trakcie tego spotkania okazało się, że rozmowy w tej sprawie były prowadzone już wcześniej. Oczywiście to dobrze, że będziemy brać udział w pracach zespołu eksperckiego, ale to nie oznacza, że nasze obawy zostały rozwiane. Wszytkim członkom zespołu i samorządowcom będziemy patrzeć na ręce. Nie pozwolimy na to, by cokolwiek się działo za naszymi plecami – mówi Anna Pakulska, wiceprzewodnicząca „Solidarności” w szpitalu w Mysłowicach.

Jak zaznaczali podczas dyskusji prezydenci obu miast oraz miejscy radni, podpisanie listu intencyjnego nie jest jednoznaczne z połączeniem szpitali. Otwiera jedynie drogę do powołania wspomnianego wyżej zespołu eksperckiego, który po przeanalizowaniu sytuacji obu placówek opracuje plan ich ewentualnej fuzji. Zarówno prezydent Jaworzna, jak i prezydent Mysłowic zapewniali, że nie podejmą ostatecznej decyzji, jeśli nie uzyskają zgody rady miasta. Prace zespołu mogą potrwać kilka miesięcy. – Te zapowiedzi w pewnym sensie łagodzą sytuację, ale wątpliwości pozostają. W tej chwili nie wiadomo, które oddziały będą ewentualnie przenoszone z Mysłowic do Jaworzna, czy nasz szpital nie zostanie całkiem wchłonięty przez szpital w Jaworznie, który jest znacznie większy. Co z pacjentami, którzy będą musieli dojeżdżać z Mysłowic do Jaworzna – dodaje Szczepan Nowak, przewodniczący „S” działającej w mysłowickim szpitalu.

Związkowcy są przekonani, że zaproszenie ich do prac zespołu eksperckiego, to efekt działań podjętych po medialnych zapowiedziach dotyczących fuzji szpitali. 21 kwietnia przedstawiciele organizacji związkowych napisali pismo do prezydenta Mysłowic z prośbą o udzielnie informacji dotyczących przyszłości szpitala. – Z niepokojem śledzimy pojawiające się w medialnej przestrzeni doniesienia, z których wynika, że los tej placówki może być już przesądzony, a jej kontrakty mają zostać przekazane innemu podmiotowi leczniczemu – czytamy w piśmie związkowców z mysłowickiego szpitala adresowanym do prezydenta miasta. Pod tym wystąpieniem podpisali się także przedstawiciele związków zawodowych z mysłowickiej kopalni Wesoła.

Tego samego dnia przed budynkiem szpitala odbyła się spontaniczna pikieta. W jej trakcie pracownicy placówki skandowali hasło: „Nie oddamy szpitala”. W akcji wzięli udział zarówno pracownicy medyczni, jak i niemedyczni. Związkowcy nie wykluczają kolejnych akcji protestacyjnych, jeśli uznają, że miejsca pracy w mysłowickim szpitalu są zagrożone.

W szpitalu w Mysłowicach pracuje niespełna 300 osób, w szpitalu w Jaworznie ok. 700 osób.

aga
źródło foto: NSZZ „Solidarność” w Szpitalu Miejskim nr 2 w Mysłowicach/pikieta w obronie szpitala 21 kwietnia 2026 roku