Solidar Śląsko Dąbrow

Pracownicy budżetówki w Niemczech domagają się podwyżki płac o 7 proc.


7 proc., ale nie mniej niż 300 euro. Takich podwyżek dla około 925 tys. pracowników sektora publicznego w niemieckich landach domaga się centrala związkowa ver.di. Na początku grudnia ruszyły negocjacje nowego układu zbiorowego dla tej grupy pracowników.

– Służba publiczna musi pozostać atrakcyjna, aby sprostać przyszłym wyzwaniom, zatrudniając wysoko wykwalifikowanych i zmotywowanych pracowników. Wymaga to odpowiedniego wzrostu wynagrodzeń i dobrych warunków pracy – powiedział przed pierwszą rundą rozmów Frank Werneke, szef ver.di. Zaznaczył, że konieczny jest realny wzrost płac w sektorze publicznym, a nie wyłącznie dostosowywanie wynagrodzeń do poziomu inflacji.

Wskazał, że z badania przeprowadzonego przez związek wynika, że 60 proc. pracowników sektora publicznego jest przepracowanych i nie jest w stanie podołać swoim zadaniom. Podkreślił, że bardzo poważnym problemem w tym sektorze są wakaty. Dziesiątki tysięcy stanowisk jest nieobsadzonych, a w dodatku w ciągu najbliższych 10 lat 30 proc. pracowników przejdzie na emerytury.

Kolejny kluczowy postulat ver.di dotyczy stażystów. Ver.di domaga się dla nich 200 euro podwyżki miesięcznie i stałego zatrudnienia po pomyślnym ukończeniu szkolenia. Ponadto związek chce o 20 proc. wyższych dodatków za nadgodziny.

Negocjowany obecnie układ zbiorowy dotyczy pracowników sektora publicznego ze wszystkich landów, z wyłączeniem Hesji.

na podstawie komunikatów ver.di, oprac. ny
foto: ver.di