Solidar Śląsko Dąbrow

Pracodawca, który chce rozmawiać, tak się nie zachowuje

19 lutego znów nie doszło do spotkania związkowców z zarządem Poczty Polskiej. Przedstawiciele organizacji związkowych czekali na rozpoczęcie rozmów w sali negocjacyjnej, w której przebywają od tygodnia. Natomiast pracodawca po raz kolejny udał się do budynku oddalonego od siedziby głównej Poczty Polskiej o 4 km. Delegacja związkowców nie została tam wpuszczona.

– Tak to wygląda. Cały czas jesteśmy gotowi do rozmów, ale pracodawca robi wszystko, by do nich nie doszło – mówi Marcin Gallo, wiceprzewodniczący Międzyzakładowej Organizacji Związkowej NSZZ „Solidarność” Pracowników Poczty Polskiej. Jak informuje, pod wskazany przez pracodawcę adres udała się delegacja związkowców, ale nie została wpuszczona do środka. Przygotowane przez związkowców stanowisko w drzwiach budynku odebrał członek zespołu negocjacyjnego Tomasz Wronka. W stanowisku tym przedstawiciele organizacji związkowych zadeklarowali gotowość do kontynuowania rozmów. – Oczywiście zarząd w dalszym ciągu wprowadza pracowników Poczty Polskiej i opinię publiczną w błąd, twierdząc, że prowadzi dialog ze stroną społeczną. Żadnego dialogu nie ma. Argument pani rzecznik Poczty Polskiej, że w sali, w której od kilku dni przebywa tyle osób, nie można rozmawiać, jest absurdalny. Sala w której czekamy na pracodawcę, została wskazana w harmonogramie spotkań, nie ma żadnego powodu, by ją zmieniać – dodaje związkowiec.

Rozmowy, kontynuowania których unika zarząd Poczty Polskiej, powinny dotyczyć nowego Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy. Zapisy dotychczas obowiązującego ZUZP pracodawca wypowiedział w sierpniu zeszłego roku. Równocześnie, samodzielnie, bez konsultacji ze stroną społeczną przygotował nowe propozycje. W ocenie związkowców są one niekorzystne dla pracowników. – Całe to zamieszanie związane ze wskazywaniem innego miejsca rozmów, ma jeden cel: jednostronne wprowadzenie regulaminu wynagradzania przez pracodawcę – dodaje Marcin Gallo.

Związkowcy domagają się utrzymania dotychczasowych zapisów ZUZP dotyczących dodatku stażowego, nagród jubileuszowych i premii rocznej. Kolejny postulat dotyczy wysokości wynagrodzenia zasadniczego, które powinno być ustalane na wysokości równej co najmniej płacy minimalnej. – Zarząd, wypowiadając ZUZP, zapewniał, że nikt na tym nie straci. Dzisiaj mówimy: Sprawdzamy te obietnice – podkreślili przedstawiciele organizacji związkowych działających w Poczcie Polskiej w komunikacie wydanym 19 lutego.

Związkowcy chcą rozmawiać z pracodawcą także na temat trudnej sytuacji operatora i planowanej redukcji etatów. Tylko w tym roku z pracy ma odejść 9 tys. osób. – Zostajemy w siedzibie głównej Poczty Polskiej i czekamy. Nic się nie zmienia – zaznacza Marcin Gallo.

Poczta Polska jest największym polskim operatorem pocztowym. W całym kraju posiada 7,6 tys. placówek i agencji. Pod koniec zeszłego roku PP zatrudniała ponad 59 tys. pracowników.

aga
źródło foto: OM NSZZ „Solidarność” Pracowników Poczty Polskiej/fb