Solidar Śląsko Dąbrow

Polska oświata jest niedofinansowana

Zbyt małe wydatki państwa na edukację, nierewaloryzowane wynagrodzenia nauczycieli oraz problemy sześciolatków – to tylko część problemów, o których związkowcy z oświatowej Solidarności mówili podczas konferencji prasowych zorganizowanych w przededniu Święta Edukacji Narodowej.

– Rząd przekonuje, że w polskiej oświacie jest dobrze, a wynagrodzenia nauczycieli są wystarczające, ale jest to kłamstwo. Faktyczny stan finansów oświatowych pokazują badania instytucji międzynarodowych, m.in. OECD. Wynika z nich, że średnio państwa OECD wydają w ciągu roku na jednego ucznia 9300 dolarów. U nas jest to 6300 dolarów – mówił podczas konferencji prasowej w Katowicach przewodniczący Regionalnego Sekretariatu Nauki i Oświaty NSZZ Solidarność Lesław Ordon.

Zaznaczył, że wydatki państwa na oświatę z roku na rok maleją. W 2015 roku wyniosą one zaledwie 2,54 proc. PKB. Zwrócił też uwagę na różnice w zarobkach polskich nauczycieli i pedagogów z państw UE. – Na każdym poziomie edukacji polscy pedagodzy są w grupie najgorzej zarabiających – powiedział Lesław Ordon. Zdaniem związkowców realna wartość nauczycielskich pensji obniżyła się do poziomu z 2007 roku.

Ordon podkreślał, że mitem okazają się informacje o tym, że polski nauczyciel pracuje mniej od nauczycieli w innych krajach UE i ma dłuższe wakacje. – Jak wynika z badań przeprowadzonych przez Instytut Badań Edukacyjnych, polski nauczyciel pracuje ponad 45 godzin tygodniowo. To więcej, niż przewiduje Kodeks pracy – podkreślił Lesław Ordon. Polska znajduje się powyżej unijnej średniej i średniej państw OECD, jeśli chodzi o liczbę dni nauki w ciągu roku. Dla Polski są to 184 dni, średnia UE wynosi 180, a średnia OECD 183.

Wskazywał poważnym problemem jest luka pokoleniowa w polskich szkołach. Z jeden strony ze względu m.in. na niż demograficzny zwolnionych zostało ok. 30 tys. nauczycieli, z drugiej ci, którzy zostali, będą musieli pracować do 67. roku życia. To sprawia, że młodzi pedagodzy nie są zatrudniani.

Przewodniczący oświatowej Solidarności podsumował także ponad miesięczną, obowiązkową naukę sześciolatków. Jego zdaniem informacje przekazywane przez MEN o tym, że szkoły zostały odpowiednio przygotowane na to zadanie, nie do końca są prawdziwe. Wbrew zapowiedziom nie zostali zatrudnieni nauczyciele wspomagający, a zaplecze socjalne dla sześciolatków nie jest właściwe. Brakuje np. osobnych świetlic dla mniejszych dzieci, maluchy mają też problemy z korzystaniem z toalet. – Podczas przerw obawiają się starszych uczniów, a podczas lekcji nie mogą samodzielnie wyjść z klasy – tłumaczył Ordon.

Oświatowa Solidarność przygotowuje się do rozpoczęcia serii akcji protestacyjnych. Ponad połowa nauczycieli, którzy we wrześniu wypełnili ankietę dotyczącą form protestu, opowiedziała się za jednodniowym strajkiem ostrzegawczym. Do akcji strajkowej może dojść na wiosnę przyszłego roku, natomiast jeszcze w październiku i w listopadzie nauczyciele zorganizują pikiety przed urzędami wojewódzkimi w całym kraju. Kulminacją jesiennych akcji protestacyjnych ma być ogólnopolska demonstracja w Warszawie.

aga

 

Dodaj komentarz