Solidar Śląsko Dąbrow

Podpisz. Został już tylko miesiąc

Już tylko miesiąc pozostał do zakończenia zbiórki podpisów pod obywatelskim projektem ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele. Aby projektem zajął się Sejm, musi on zostać poparty przez co najmniej 100 tys. obywateli.

– Im więcej podpisów uda nam się zgromadzić, tym większa presja będzie spoczywać na posłach, którzy zdecydują o losie tej niezwykle ważnej dla pracowników handlu ustawy – mówi Alfred Bujara, przewodniczący Krajowego Sekretariatu Banków, Handlu i Ubezpieczeń NSZZ Solidarność.
 
Obywatele drugiej kategorii
Ok. 70 proc. osób zatrudnionych w handlu wielkopowierzchniowym to kobiety. Jak przekonuje Beata Ostaszewska z Solidarności w Auchan konieczność pracy w niedziele całkowicie rujnuje ich życie rodzinne.  – Czujemy się jak obywatele drugiej kategorii. Nie możemy jak inni spędzić niedzieli z rodzinami, pobawić się z dziećmi czy spotkać się ze znajomymi. Cóż z tego, że w zamian za niedziele dostajemy dzień wolny w środku tygodnia, skoro wtedy nasze dzieci są w szkole – mówi.

Choć przeciwnicy ustawy ograniczającej handel w niedziele twierdzą, że spowoduje ona zwolnienia pracowników w tej branży, pracownicy nie obawiają się utraty pracy.  – W takie bzdury może uwierzyć tylko ktoś, kto nie wie jak wygląda obecnie praca w handlu. W wielu marketach są wolne etaty i nie można znaleźć chętnych do takiej pracy za takie wynagrodzenie. Gdyby jeszcze bardziej ograniczyć zatrudnienie, sklepy po prostu nie byłyby w stanie funkcjonować – podkreśla Beata Ostaszewska.

Szansa dla drobnego handlu
Na wejście w życie ustawy czekają też tysiące właścicieli małych sklepów, którzy od lat są wypierani z rynku przez wielkie sieci handlowe. Jak wynika z analiz Polskiej Izby Handlu, jeszcze w 2008 roku niewielkie sklepy stanowiły 51 proc. rynku. Dziś udział ten zmalał do 37 proc. i wciąż spada. Jednocześnie na polskim rynku ciągle trwa ekspansja wielkich, zagranicznych sieci handlowych. O ile liczba hipermarketów funkcjonujących w naszym kraju ustabilizowała się w ciągu ostatnich lat na stałym poziomie, to liczba supermarketów, a zwłaszcza dyskontów spożywczych stale rośnie. Od 2008 do 2014 roku ich udział w ogólnej liczbie placówek handlowych w Polsce uległ podwojeniu.

Pan Robert jest właścicielem małego sklepu spożywczego na jednym ze śląskich osiedli. Jak tłumaczy, drobnemu handlowi coraz trudniej jest wytrzymać konkurencję z wielkimi sieciami.  – Kiedyś zatrudniałem 4 pracownice. W ostatnich latach w pobliżu mojego sklepu powstały 2 dyskonty dużych sieci. Klientów jest znacznie mniej niż kiedyś. Z tego powodu musiałem zwolnić dwie pracownice, a z miesiąca na miesiąc jest coraz gorzej – mówi sklepikarz.

Ustawa o ograniczeniu handlu w niedziele zawiera zapis mogący stać się ratunkiem dla drobnego, rodzimego handlu. Zgodnie z jej zapisami małe sklepy będą mogły prowadzić działalność w niedziele pod warunkiem, że za ladą stanie ich właściciel, podobnie jak ma to miejsce obecnie w przypadku świąt wolnych od pracy. – W takie dni, gdy markety są zamknięte nadrabiamy straty z całego miesiąca. Jeśli takie same zasady będą obowiązywać w każdą niedzielę sytuacja sklepów takich jak nasz byłaby znacznie lepsza – zaznacza pan Robert.

Wspólna inicjatywa
M.in. z tego powodu w skład Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej weszły nie tylko związki zawodowe i stowarzyszenia społeczne oraz katolickie, ale również organizacje zrzeszające pracodawców w tym m.in. Polska Grupa Supermarketów, Naczelna Rada Zrzeszeń Handlu i Usług czy Kongregacja Przemysłowo-Handlowa.  – W Polsce podobnie jak w innych krajach dawnego bloku wschodniego na początku lat 90. stworzono zagranicznym sieciom warunki funkcjonowania nieporównywalnie lepsze niż dla rodzimej branży. Z tego powodu udział wielkich sieci w rynku jest u nas znacznie większy niż w krajach Zachodniej Europy. Ograniczenia zawarte w naszym projekcie ustawy nie są jakimś ewenementem i wyłącznie polskim wynalazkiem. To tylko i wyłącznie powrót do normalności i standardów obowiązujących w cywilizowanym świecie – zaznacza Alfred Bujara.

Łukasz Karczmarzyk

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.