Solidar Śląsko Dąbrow

Obchody 43. rocznicy tragedii w kopalni Wujek

Rodziny pomordowanych górników, przedstawiciele władz państwowych i samorządowych oraz reprezentanci krajowych i regionalnych struktur NSZZ „Solidarność” wzięli udział w obchodach 43. rocznicy pacyfikacji kopalni Wujek. 16 grudnia 1981 roku w katowickiej kopalni od milicyjnych kul zginęło 9 górników, a kilkudziesięciu zostało rannych.

Jak co roku podczas uroczystości na placu NSZZ „Solidarność” mieszczącym się przy bramie kopalni, odczytano apel pamięci. Pod Pomnikiem-Krzyżem upamiętniającym poległych górników złożono kwiaty i zapalono znicze. Wcześniej w kościele pw. Podwyższenia Krzyża Świętego, znajdującym się w pobliżu kopalni Wujek odprawiono uroczystą mszę świętą. Koncelebrze przewodniczył i homilię wygłosił biskup gliwicki Sławomir Oder.

W homilii bp Oder wskazywał, że pacyfikacja kopalni Wujek to nie tylko historia o przemocy, ale także opowieść o ludziach, którzy mieli odwagę sprzeciwić się niesprawiedliwości. To przykład, że w sytuacjach, gdy prawda jest zagrożona, trzeba mieć odwagę, by stanąć w jej obronie, nawet w obliczu władzy. – Niech ta rocznica będzie dla nas nie tylko czasem pamięci, ale także inspiracją do działania. Niech przypomina nam, że każdy z nas ma obowiązek walczyć o sprawiedliwość, stać w obronie słabszych i być głosem tych, którzy nie mają siły, by mówić. Prawda jest darem, który mamy obowiązek chronić i przekazywać dalej – powiedział.

Podczas uroczystości pod Krzyżem-Pomnikiem Bartłomiej Mickiewicz, wiceprzewodniczący Komisji Krajowej NSZZ „S” odczytał list Piotra Dudy, przewodniczącego „Solidarności” skierowany do uczestników uroczystości. Piotr Duda podkreślił, że „Solidarność” pielęgnuje pamięć o bohaterach z Wujka, a także pracownikach innych zakładów, którzy w grudniu 1981 roku podjęli protest przeciwko wprowadzeniu stanu wojennego. Aby przywrócono im należne miejsce w naszej zbiorowej pamięci. I tak długo, jak istnieje „Solidarność”, to się nie zmieni. „Solidarność” nie zapomina o swoich bohaterach. Nie zapomina o milionach osób, które walczyły o wolną Polskę – napisał Piotr Duda.

Przed południem 16 grudnia, w holu Centralnego Szpitala Klinicznego w Katowicach Ligocie upamiętniono postawę lekarzy, pielęgniarek i innych pracowników służby zdrowia, którzy nieśli pomoc górnikom rannym podczas pacyfikacji kopalni Wujek. Pod tablicą poświęconą ich pamięci złożono wiązanki kwiatów.

Protest w kopalni Wujek rozpoczął się po wprowadzeniu stanu wojennego, na wieść o zatrzymaniu przewodniczącego zakładowej „Solidarności” Jana Ludwiczaka. 14 grudnia górnicy z porannej zmiany przystąpili do strajku. Później dołączali do nich pracownicy kolejnych zmian. Na przywódcę strajku wybrano Stanisława Płatka. Górnicy domagali się m.in. zwolnienia z więzienia Ludwiczaka i innych działaczy „Solidarności” z całego kraju oraz zniesienia stanu wojennego.

16 grudnia 1981 roku strajkującą kopalnie otoczyły oddziały milicji, czołgi i wozy pancerne. Przed godziną 11 czołgi sforsowały kopalniany mur, a uzbrojone oddziały ZOMO wkroczyły na teren zakładu. Górnicy zostali ostrzelani środkami chemicznymi. Stawiali opór. W czasie starć strajkujący ujęli trzech milicjantów, a resztę pacyfikujących zmusili do wycofania. Następne do akcji wprowadzony został pluton specjalny ZOMO, którego członkowie zaczęli strzelać do protestujących z ostrej amunicji. Na miejscu zginęło sześciu górników, jeden umarł kilka godzin po operacji, dwóch kolejnych na początku stycznia 1982 roku. Kilkudziesięciu górników zostało rannych.

ak, łk