Solidar Śląsko Dąbrow

Nie ma powodu, aby Śląsk rezygnował z przemysłu ciężkiego

Kilka tygodni temu rozpoczął pracę zespół ekspertów powołany przez Wojewódzką Radę Dialogu Społecznego, który ma opracować Kontrakt dla Województwa Śląskiego. Czym będzie ten dokument?
– Kontrakt dla Województwa Śląskiego to nazwa robocza. Finalna nazwa dokumentu, nad którym pracujemy, będzie najprawdopodobniej brzmiała inaczej. Chcemy stworzyć program rozwoju naszego województwa, który mógłby być zrealizowany w tych obszarach, gdzie nie ma wystarczających środków z już istniejących źródeł finansowania. Czyli np. nie ma na te cele środków unijnych lub nie ma możliwości finansowania w sposób prywatny pewnych inwestycji. Te działania można podzielić na trzy obszary. Pierwszy to rewitalizacja rozumiana jako zagospodarowanie terenów poprzemysłowych, a także jako odtworzenie ich wartości inwestycyjnej. Mamy wiele takich miejsc na Śląsku, gdzie działały zakłady przemysłowe, które następnie albo zostały zlikwidowane albo funkcjonują w niewielkim zakresie i obecnie nie są to atrakcyjne tereny inwestycyjne. Takie miejsca trzeba zagospodarować. Z jednej strony przemysłowo, bo nie ma powodu, dla którego mielibyśmy tracić przemysłowy charakter Śląska, a z drugiej strony uczynić te tereny bardziej przyjemnymi dla mieszkańców, żeby nam się tutaj po prostu lepiej żyło. Drugi obszar dotyczy sfery badania, rozwój, innowacje. Chodzi przede wszystkim o to, żeby powiązać funkcjonowanie uczelni i ośrodków badawczych w naszym regionie z biznesem.

A trzeci obszar?
– Trzeci obszar to jest reindustrializacja, a więc zachowanie i rozwój przemysłu w województwie śląskim. To bardzo ważne zarówno w kontekście gospodarki naszego regionu, jak i miejsc pracy dla jego mieszkańców. Dążenie do tego, żeby zachować jak najwięcej dobrych miejsc pracy w przemyśle i tworzyć nowe, leży w interesie biznesu i w interesie pracowników.

Tylko jak to zrobić? O ile inwestycje infrastrukturalne są stosunkowo proste do przeprowadzenia, jeśli ma się na to pieniądze, to odbudowa przemysłu jest znacznie trudniejszym wyzwaniem…
– Po pierwsze, należy wskazać warunki, które sprawią, że inwestowanie na Śląsku będzie się opłacać i to w szczególności dla polskich firm. Wiadomo na przykład, że specjalne strefy ekonomiczne przyciągają głównie zagranicznych inwestorów. Nam chodzi o stworzenie mechanizmów, które będą powodowały, że rodzimy biznes będzie chciał inwestować w województwie śląskim. Po drugie należy wskazać konkretne obszary, w które należałoby zainwestować, być może przy wykorzystaniu rządowych planów dotyczących inwestycji strategicznych zawartych w tzw. „Planie premiera Morawieckiego”. Na Śląsku z jednej strony mamy przemysł ciężki: górnictwo, hutnictwo i energetykę i nie ma powodu, żeby z tego rezygnować, bo to bardzo ważne gałęzie gospodarki, a z drugiej strony musimy również rozwijać nowoczesne technologie, rozwijać innowacyjny przemysł wykorzystujący nowoczesne materiały.

Te dwa elementy da się połączyć np. poprzez rozwój nowoczesnych technologii węglowych…
– Oczywiście, że tak i w tym kierunku również zmierzają nasze prace. Nie przyjęliśmy jakichś założeń wstępnych, np. że górnictwo jest złe, a dobra jest branża IT, choć odnoszę czasem wrażenie, że takie myślenie jest dosyć powszechne, że Śląsk ni stąd, ni zowąd stanie się drugą Doliną Krzemową. Trzeba patrzeć realnie, jakie mamy warunki i co rzeczywiście można urzeczywistnić, zmienić lub ulepszyć.

Wspomniał pan o „Planie Morawieckiego”. Czy Kontrakt dla Województwa Śląskiego ma szansę stać się częścią lub aneksem do tego programu?
– Chcielibyśmy, żeby się tak stało. Natomiast czy to formalnie będzie aneks, czy też zobowiązanie rządzących w jakiejś innej postaci, nie ma większego znaczenia. Ważne, żeby nasze propozycje zostały zrealizowane, żeby „Plan Morawieckiego”, który w gruncie rzeczy ma charakter dosyć ogólny, przełożył się na konkretne działania w naszym regionie.

Rząd będzie głównym adresatem Kontraktu dla Województwa Śląskiego?
– Tak, bo bez finansowego zaangażowania rządu nie da się go zrealizować. Z tym, że to nie będzie wyglądać tak, że powiemy: „chcemy to i tamto, a wy dajcie nam na to pieniądze”. Celem prac naszego zespołu jest wskazanie działań na rzecz rozwoju Śląska i tym samym całego kraju, bo to jest przecież system naczyń połączonych. Mówimy tu o działaniach długoterminowych, które w dłuższej perspektywie przyniosą korzyści nie tylko dla naszego regionu, ale dla całego kraju, chociażby w postaci wpływów budżetowych z tytułu podatków.

Z Markiem Zychlą, prezesem Śląskiego Związku Pracodawców Prywatnych oraz szefem zespołu Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego ds. Kontraktu dla Województwa Śląskiego rozmawiał Łukasz Karczmarzyk

 

 

Dodaj komentarz