My, Polacy, lubim rocznice, jubileusze, świętowanka i inne takie. Dlatego, gdyby ktoś zapomniał, to przypominamy. Otóż w wigilię wigilii wigilii Międzynarodowego Dnia Kobiet minęła pierwsza rocznica wykrycia na ziemiach polskich osobnika zakażonego SARS-CoV-2. Patrz pan, i kto by rok temu pomyślał, że to się tyle pociągnie. A końca nie widać. Przeciwnie, znowu się rozkręca.
I te kolejne wzajemnie sprzeczne teorie. I to nasze polskie, jak obejść bokiem, jak się przepchnąć, los i innych ocyganić. I te kolejne recepty, jak skutecznie się bronić przed wirusiskiem. I ten burdel nakazów, zakazów i zaleceń. Jeszcze parę miesięcy temu plastikowe przyłbice były „cacy”, teraz są „be”. Obie teorie potwierdzone ustyma najwyższych urzędników od zdrowia publicznego. Kolesie od wycinanek z pleksi już swoje zarobili. I teraz pan minister tako rzecze: „Z przyłbicami to na Grunwald zapraszamy”. Chusty i kominy też podobno możemy sobie w buty włożyć celem poprawy nikczemnego wzrostu. Tylko maski z filtrem, panie, tylko z filtrem.
A najlepsze jest to, że i tak trzy czwarte wcale w maskach nie chodzi, ewentulnie pryszcze na brodzie zakrywa, a państwo z dykty i tak nie jest w stanie nic od nikogo w tej kwestii wyegzekwować. Przeciwnie, ludzie w maseczkach bywają atakowani za to, że je noszą. Rok wystarczył. Było pokolenie JP II, teraz pisze się o pokoleniu Covid-19, czy też pokoleniu Lockdown. Po czasie się okaże, że te wszystkie socjologiczne zabawy w nazywanki są nic niewarte. Na końcu zawsze wygrywa pokolenie „Mam to w d…”
W piątek 12 marca minie tygodnica od dnia, kiedy to w Lubartowie w Lubelskiem pewien 80-letni dziadek przez pomyłkę odebrał z przedszkola nie swojego 4-letniego wnuka. Podobno obaj chłopcy ubierają się praktycznie identycznie, a dziadek w masce to dziadek w masce i to było przyczyną pomyłki. Rodzice czterolatka najedli się strachu, chłopczyk najadł się ogórkowej, którą poczęstował go nowy dziadek. Była nawet dokładka. Po mniej więcej godzinie wszystko skończyło się jak w bajce. Rodzice odzyskali dziecko, a dziadzio mógł podać talerz ogórkowej właściwemu wnukowi. Pisały o tym wszystkie gazety w Polsce, a że i my sroce spod ogona nie wypadliśmy, to również o tej historii parę zdań postanowiliśmy zamieścić. Zawsze to ciekawsze niż covid.
Contains information related to marketing campaigns of the user. These are shared with Google AdWords / Google Ads when the Google Ads and Google Analytics accounts are linked together.
90 days
__utma
ID used to identify users and sessions
2 years after last activity
__utmt
Used to monitor number of Google Analytics server requests
10 minutes
__utmb
Used to distinguish new sessions and visits. This cookie is set when the GA.js javascript library is loaded and there is no existing __utmb cookie. The cookie is updated every time data is sent to the Google Analytics server.
30 minutes after last activity
__utmc
Used only with old Urchin versions of Google Analytics and not with GA.js. Was used to distinguish between new sessions and visits at the end of a session.
End of session (browser)
__utmz
Contains information about the traffic source or campaign that directed user to the website. The cookie is set when the GA.js javascript is loaded and updated when data is sent to the Google Anaytics server
6 months after last activity
__utmv
Contains custom information set by the web developer via the _setCustomVar method in Google Analytics. This cookie is updated every time new data is sent to the Google Analytics server.
2 years after last activity
__utmx
Used to determine whether a user is included in an A / B or Multivariate test.
18 months
_ga
ID used to identify users
2 years
_gali
Used by Google Analytics to determine which links on a page are being clicked
30 seconds
_ga_
ID used to identify users
2 years
_gid
ID used to identify users for 24 hours after last activity
24 hours
_gat
Used to monitor number of Google Analytics server requests when using Google Tag Manager