Solidar Śląsko Dąbrow

Konsekwencje bałaganu w rządzie będą fatalne dla przemysłu

4 lipca w siedzibie Ministerstwa Przemysłu odbyło się pierwsze spotkanie zespołu z udziałem strony społecznej, którego celem jest wypracowanie strategii dla hutnictwa. Już na samym początku prac pojawiły się kontrowersje związane z kluczowym postulatem pracodawców i związkowców z sektora stalowego, czyli wprowadzenia stałych, preferencyjnych cen energii dla przemysłu energochłonnego.

Kilkanaście godzin przed spotkaniem związkowcy otrzymali opinię polskiego rządu dot. „Europejskiego planu działania w zakresie stali i metali” przygotowanego przez Komisję Europejską. Dokument ten jest częścią Clean Industrial Deal, nowej odsłony unijnej polityki klimatycznej, która ma być skierowana do przemysłu. – W opinii jest napisane czarno na białym, że polski rząd jest przeciwny subsydiowaniu energii dla przemysłu. Pod dokumentem podpisany jest wiceminister rozwoju Michał Jaros. Ten sam, który 6 czerwca na konferencji prasowej zapewniał, że rząd pracuje nad wprowadzeniem stałej ceny energii dla przemysłu. W naszej ocenie ta sytuacja jest absolutnie skandaliczne – mówi Andrzej Karol, szef hutniczej „Solidarności”.

Jak podkreśla Andrzej Karol, rozproszenie kompetencji dotyczących przemysłu między kilka ministerstw jest największa przeszkodą w wypracowaniu strategii dla hutnictwa. – Dzisiejsze rozmowy w Ministerstwie Przemysłu były dobre i merytoryczne. Kilka spraw udało się wstępnie popchnąć do przodu, ale co z tego skoro resort rozwoju robi zupełnie co innego, a jeszcze inne decyzje podejmuje Ministerstwo Klimatu i Środowiska. Na dodatek, jak się okazuje, politycy co innego mówią w polskich mediach i na spotkaniach ze stroną społeczną, a co innego wysyłają w oficjalnych stanowiskach rządu do Brukseli. Jeśli rząd nie uporządkuje tego wewnętrznego bałaganu, to konsekwencje dla polskiego przemysłu będą fatalne – podkreśla Andrzej Karol.

Podczas piątkowego spotkania w siedzibie Ministerstwa Przemysłu rozmawiano m.in. o kosztach i opłatach związanych z zakupem energii, które ponoszą polskie przedsiębiorstwa. – Mówiliśmy m.in. o obniżeniu opłaty jakościowej i opłaty OZE. To jest wspólny postulat związków zawodowych i pracodawców. Przedstawiciele resortu przemysłu przyjęli nasze argumenty z dużym zrozumieniem, więc liczymy, że te sprawy uda się załatwić. Jednak to o wiele za mało, aby wydobyć polski przemysł z zapaści. Jesteśmy na początku drogi – powiedział szef hutniczej „Solidarności” po posiedzeniu zespołu.

Zespół ds. opracowania rozwiązań mających na celu poprawę funkcjonowania branży hutniczej z udziałem strony społecznej ma pracować w lipcu i sierpniu. Po stronie rządowej uczestniczą w nim przedstawiciele Ministerstwa Przemysłu, Ministerstwa Rozwoju i Technologii oraz Ministerstwa Klimatu i Środowiska.

Potrzeba wypracowania strategii dla hutnictwa wynika z głębokiego kryzysu, w jakim znalazł się polski przemysł energochłonny. Jak wskazują związki zawodowe oraz pracodawcy z sektora stalowego, przedsiębiorstwa działające w naszym kraju utraciły konkurencyjność wobec zakładów spoza Unii Europejskiej, które nie ponoszą kosztów polityki klimatycznej Unii Europejskiej.

łk
źródło foto: Ministerstwo Przemysłu