Konferencja o bezpieczeństwie kuratorów sądowych
Ciągłe narażenie na niebezpieczeństwo i procedury, które nie działają lub nie ma ich wcale – tak wygląda praca kuratorów sądowych w Polsce. 28 września w Katowicach MOZ NSZZ„Solidarność” Pracowników Sądów i Prokuratury zorganizowała konferencję dotyczącą problemów tej grupy zawodowej. Wydarzenie ma być przyczynkiem do opracowania konkretnych rekomendacji dla Ministerstwa Sprawiedliwości.
W konferencji „Bezpieczeństwo Kuratorów Sądowych – praktyka i rozwiązania” zorganizowanej w siedzibie śląsko-dąbrowskiej „Solidarności” obok kuratorów wzięli udział, m.in. prezesi sądów, przedstawiciele uczelni wyższych, policji i innych służb mundurowych. Wśród panelistów znaleźli się m.in. Rafał Narloch, zastępca dyrektora Departamentu Wykonania Orzeczeń i Probacji w Ministerstwie Sprawiedliwości oraz Katarzyna Furman-Cag, Kurator Okręgowy Sądu Okręgowego w Katowicach.
– My, kuratorzy wchodzimy do trudnego środowiska, gdzie tak naprawdę nie wiemy, kogo zastaniemy i w jakim stanie. Nie mamy żadnych uprawnień do przebadania takiej osoby alkomatem czy testami na narkotyki. Nie wiemy, czy dana osoba jest agresywna – mówiła podczas jednego z paneli Anna Szymańska, kierownik zespołu kuratorów z Zakopanego. Przytoczyła zdarzenie z października ubiegłego roku, gdy jeden z kuratorów z jej zespołu, środowiskowy na Podhalu został zaatakowany przez pijanego mężczyznę podczas przeprowadzania wywiadu środowiskowego.
Jak wskazywali uczestnicy dyskusji, kuratorom brakuje nie tylko środków i procedur, które zapewniłyby im większe bezpieczeństwo podczas wykonywania czynności, ale również specjalistycznego wsparcia psychologicznego w sytuacjach, gdy padają ofiarą agresji. – W wyniku naszych wspólnych działań z ministerstwem udało się znaleźć pieniądze na ten cel, ale potem okazało się, że niektórzy prezesi sądów nie potrafili zadbać o zabezpieczenie tych środków. W efekcie często to „Solidarność” zapewnia swoim członkom pomoc psychologiczną, którą powinno zapewnić im państwo – mówiła podczas konferencji Edyta Odyjas, przewodnicząca „Solidarności” Pracowników Sądownictwa i Prokuratury.
Obok identyfikacji największych zagrożeń w pracy kuratora oraz prawnych i instytucjonalnych ram ochrony tej grupy zawodowej, dyskusje panelowe dotyczyły m.in. technologii wspierających bezpieczeństwo, procedur alarmowych, czy rozpoznawania ryzyka i reakcji w sytuacjach zagrożenia. – W tej konferencji nie chodzi tylko o dyskusję i wymianę doświadczeń. Jej efektem mają być konkretne rekomendacje, które po opracowaniu przekażemy Ministerstwu Sprawiedliwości – podkreśliła Edyta Odyjas.
W Polsce pracuje nieco ponad 5 tys. kuratorów zawodowych. Ta stosunkowo niewielka grupa urzędników odpowiada za realizację orzeczeń sądowych w sprawach karnych oraz rodzinnych, co w praktyce oznacza bezpośrednią i codzienną pracę z osobami skazanymi, uzależnionymi, sprawcami przemocy domowej oraz osobami w głębokich kryzysach psychicznych.
Kuratorzy posiadają status funkcjonariuszy publicznych. To oznacza, że sprawcy napaści na kuratora grozi wyższy wymiar kary. W ocenie środowiska jest to ochrona wyłącznie iluzoryczna i następcza, która nie zmniejsza narażenia na słowną i fizyczną agresję. Głównym instrumentem prewencyjnym, jakim dysponuje kurator, jest ustawowe prawo do żądania asysty policji podczas wykonywania czynności w terenie. Często jednak w praktyce te przepisy są trudne do stosowania ze względu na ograniczenia kadrowe policji oraz specyfikę nagłych interwencji.
łk
