Komisja Krajowa krytycznie o nowym projekcie reformy PIP
Komisja Krajowa NSZZ „Solidarność” krytycznie oceniła nowy projekt ustawy reformującej Państwową Inspekcję Pracy, który został przyjęty przez rząd 17 lutego. To już druga odsłona tego aktu prawnego. Pierwsza, która znacząco wzmacniała uprawnienia PIP, została zablokowana przez premiera Donalda Tuska.
Celem reformy PIP ma być wzmocnienie inspekcji w walce z umowami śmieciowymi i tzw. fikcyjnym samozatrudnieniem. Przyjęcie nowych regulacji prawnych w tym zakresie jest jednym z tzw. kamieni milowych, czyli zobowiązań wynikających z Krajowego Planu Odbudowy.
Pierwsza wersja projektu ustawy przygotowana przez resort pracy została przedstawiona jesienią ubiegłego roku. Projekt przewidywał, że inspektorzy pracy mogliby w drodze decyzji administracyjnej przekształcać umowy cywilnoprawne w umowy o pracę tam, gdzie faktycznie charakter zatrudnienia odpowiada stosunkowi pracy – niezależnie od nazwy umowy.
Ostatecznie jednak tuż przed skierowaniem projektu do procedowania w parlamencie został on zablokowany przez premiera Donalda Tuska. Po tej decyzji prace nad reformą zostały wznowione i przygotowano kolejny projekt ustawy. W opinii prezydium Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” w nowej odsłonie reformy, uprawnienia PIP zostały znacząco okrojone w porównaniu do wcześniejszych założeń. Zdaniem związku proponowane zmiany są niespójne, niedopracowane i mogą wprowadzić chaos na rynku pracy zamiast go uporządkować. Ponadto nowy projekt nie został poddany w wystarczającym stopniu konsultacjom społecznym.
W ocenie „Solidarności” w nowej wersji projektu znacząco ograniczona została możliwość przekształcania przez inspektorów PIP umów śmieciowych i fikcyjnego samozatrudnienia w umowy o pracę. Prezydium Komisji Krajowej związku wskazuje, że w praktyce decyzja inspektora będzie zależna od postawy pracodawcy. Projekt dopuszcza bowiem możliwość „poprawienia” umowy cywilnoprawnej tak, aby formalnie nie nosiła cech stosunku pracy – nawet jeśli w rzeczywistości praca wykonywana jest jak na etacie.
Zdaniem związku jest to sprzeczne z art. 22 Kodeksu pracy, który mówi jasno: jeśli praca spełnia cechy stosunku pracy (np. jest wykonywana pod kierownictwem pracodawcy, w określonym miejscu i czasie), to niezależnie od nazwy umowy mamy do czynienia z umową o pracę. W ocenie „Solidarności” nowe przepisy zamiast eliminować zastępowanie etatów umowami cywilnoprawnymi mogą w praktyce być sposobem na legalizowanie tej patologii.
Z krytyką ze strony związku spotkała się również przewidziana w projekcie możliwość odwołania się od decyzji inspektora do sądu pracy, który miałby rozpatrywać sprawę w ciągu miesiąca. Zgodnie z nowymi regulacjami decyzja inspektora pracy miałaby być wiążąca dla pracodawców dopiero po potwierdzeniu przez sąd. Zdaniem „Solidarności” bardzo wątpliwe jest, czy sądy – już dziś przeciążone sprawami – będą w stanie dotrzymać tego terminu, zwłaszcza że projekt nie przewiduje żadnych konsekwencji za jego przekroczenie. W efekcie przyspieszony tryb rozpatrywania tego typu spraw może się okazać martwym przepisem.
\W opinii do projektu reformy PIP „Solidarność” podkreśla, że skuteczna walka z nadużywaniem umów cywilnoprawnych wymaga głębszych, systemowych zmian. W ocenie związku konieczne jest wyrównanie obciążeń podatkowych i składkowych pomiędzy różnymi formami zatrudnienia tak, aby nie premiować umów śmieciowych kosztem umów o pracę. Związek postuluje również ponowną analizę obowiązujących ulg i zwolnień składkowych, które – jej zdaniem – sprzyjają segmentacji rynku pracy i osłabiają stabilność systemu ubezpieczeń społecznych.
Prezydium Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” zaapelowało o przeprowadzenie rzeczywistych, pogłębionych konsultacji oraz przygotowanie spójnej reformy, która w sposób trwały i przejrzysty uporządkuje zasady zatrudnienia w Polsce.
Łukasz Karczmarzyk
źródło foto: freepik.com
