Kolejny trudny rok przed pracownikami wyższych uczelni
Niedofinansowanie, brak perspektyw na realne podwyżki wynagrodzeń oraz groźba zamrożenia odpisu na Zakładowy Fundusz Świadczeń Socjalnych na kolejne 10 lat – to problemy, z którymi pracownicy wyższych uczelni wchodzą w nowy rok akademicki. 17 października wraz z nauczycielami będą protestować w Warszawie przeciwko pogarszającej się sytuacji finansowej w nauce i oświacie.
W 2026 roku nakłady na naukę i szkolnictwo wyższe w stosunku do PKB były najmniejsze od lat 90-tych ubiegłego wieku i wyniosły zaledwie 1,05 proc. – Wszystkie wydziały Uniwersytetu Śląskiego otrzymały o ok. 20 proc. środków mniej, niż w roku ubiegłym. Sytuacja jest naprawdę trudna. Ubiegły rok uczelnia zamknęła ze stratą wynoszącą 33 mln zł – mówi Krzysztof Pszczółka, przewodniczący „Solidarności” działającej w Uniwersytecie Śląskim w Katowicach. – Jeden z kluczowych postulatów „Solidarności” dotyczy zwiększenia finansowania nauki i szkolnictwa wyższego do poziomu 3 proc. PKB – przypomina szef uczelnianej „S”.
Związkowcy obawiają się, że po raz kolejny trudna sytuacja uczelni przełoży się na brak realnych podwyżek wynagrodzeń. Z początkiem tego roku stawki zasadnicze pracowników UŚ wzrosły o 2,85 proc., czyli poniżej inflacji i może się okazać, że w 2027 roku podwyżki również będą niewielkie.
W dodatku rząd pracuje nad ustawą zakładającą zamrożenie odpisu na Zakładowy Fundusz Świadczeń Socjalnych na uczelniach publicznych na kolejne 10 lat. Projekt ustawy w tej sprawie został już przygotowany i w najbliższym czasie ma trafić do Sejmu. Wysokość odpisu na ZFŚS dla nauczycieli akademickich jest wskazana w ustawie Prawo o Szkolnictwie Wyższym i Nauce, i powinna wynosić 6,5 proc. od planowanych przez uczelnie w roku poprzednim rocznych wynagrodzeń osobowych. Tyle tylko, że wysokość odpisu została zamrożona w 2018 roku. – Część uczelni, które znajdowały się w lepszej sytuacji finansowej, wróciła do tego poziomu, ale zdecydowanej większości się to nie udało. Na Uniwersytecie Śląskim odpis na ZFŚS jest mniej więcej o połowę niższy, niż zakłada ustawa. Z naszych szacunków wynika, że gdyby odpis został odmrożony, resort nauki musiałby przekazać uczelniom ponad 600 mln zł. Pieniądze te w formie różnego rodzaju świadczeń socjalnych mogłyby trafić do najmniej zarabiających pracowników – zaznacza związkowiec.
Na Uniwersytecie Śląskim zatrudnionych jest ponad 2 tys. pracowników naukowych oraz niespełna 1300 osób niebędących pracownikami naukowymi. W sumie w Polsce jest ok. 100 tys. pracowników naukowych. 17 października pracownicy wyższych uczelni wspólnie z nauczycielami będą protestować w Warszawie. Manifestację organizuje Krajowy Sekretariat Nauki i Oświaty NSZZ „Solidarność”. Protest odbędzie się pod hasłem „Edukacja i nauka grają o swoją przyszłość”.
aga
źródło foto: us.edu.pl/Międzyuczelniania Inauguracja Roku Akademickiego 2026/27 w Katowicach
