Solidar Śląsko Dąbrow

Kolejarze z Przewozów Regionalnych przygotowują się do strajku

29 czerwca o godz. 0.01 w Przewozach Regionalnych rozpocznie się strajk – poinformował Komitet Strajkowy powołany przez kolejarskie centrale związkowe. Zdaniem związkowców rozpoczęcie akcji protestacyjnej jest ostatnią szansą na uratowanie spółki i uchronienie tysięcy kolejarzy przed utratą miejsc pracy.

Jak podkreśla przewodniczący Sekcji Krajowej Kolejarzy NSZZ Solidarność Henryk Grymel, dwuletnie próby wyprowadzenia Przewozów Regionalnych z zapaści nie przyniosły żadnych rezultatów. – Ludzie już nic nie mają do stracenia, jeżeli polityka marszałków województw względem Przewozów Regionalnych nie zmieni się, znajdą się na bruku – mówi szef kolejarskiej Solidarności.

Referendum strajkowe w Przewozach Regionalnych, podczas którego większość pracowników spółki opowiedziała się za tą formą protestu, przeprowadzone zostało pod koniec 2013 roku. Wtedy strajk został zawieszony na prośbę ówczesnej minister infrastruktury Elżbiety Bieńkowskiej, która objęła to stanowisko zaledwie miesiąc wcześniej i obiecała, że rozwiąże problemy regionalnego przewoźnika. – Powołany został wspólny zespół związkowo-administracyjny, który miał się zająć Przewozami Regionalnymi. Zespół wypracował plan naprawczy spółki, ale do tej pory nie został on wprowadzony w życie. Pani minister po dziesięciu miesiącach urzędowania uciekła do Brukseli, nikt się tym nie zajął – przypomina Henryk Grymel.

Podkreśla, że zgodnie z wypracowanym planem 52 proc. udziałów Przewozów Regionalnych miała przejąć Agencja Rozwoju Przemysłu w zamian za oddłużenie przewoźnika. Warunkiem wpompowania przez ARP pieniędzy w PR miało być podpisanie przez marszałków województw pięcioletnich umów z poszczególnymi oddziałami spółki. – Marszałkowie nie chcą tych umów podpisać, wolą tworzyć własne firmy. W województwach dolnośląskim, łódzkim i małopolskim ten proces już trwa. Pracownicy Przewozów Regionalnych nie są w tych firmach zatrudniani, żadne osłony socjalne nie zostały im zagwarantowane – podkreśla Henryk Grymel.

Przewozy Regionalne zostały przekazane marszałkom województw pod koniec 2008 roku. Zgodnie z zapowiedziami rządzącej koalicji miała to być największa reforma polskich kolei w ostatnich latach, ale marszałkowie tego ciężaru nie udźwignęli. – Pociągów jest coraz mniej, ludzie nie mają czym dojeżdżać do pracy i szkoły, w zamian tworzone są struktury nowych spółek z kosztownymi zarządami i radami nadzorczymi. Proces usamorządowienia kolejowych przewozów regionalnych okazał się fatalny w skutkach – w ciągu ostatnich 6 lat polska kolej straciła 24 mln pasażerów – podkreślili przedstawiciele Komitetu Strajkowego w ulotce informującej o rozpoczęciu protestu.

Od momentu przekazania zakładów Przewozów Regionalnych urzędom marszałkowskim zlikwidowane zostały dwa oddziały spółki na Mazowszu i Śląsku. Ich miejsce zajęły spółki utworzone przez urzędy marszałkowie. Firma, która powstała na Mazowszu, przejęła pracowników i tabor od Mazowieckiego Zakładu Przewozów Regionalnych. W naszym województwie tak się nie stało. Koleje Śląskie zatrudniły tylko kilkuset spośród 1800 pracowników Śląskiego Zakładu Przewozów Regionalnych. Bez pracy zostało ok. tysiąca osób. Związkowcy z kolejarskich central obawiają się, że podobny scenariusz powtórzy się w innych oddziałach Przewozów Regionalnych.

aga
źródło foto: commons.wikimedia.org/cruiser

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.