Solidar Śląsko Dąbrow

Kobiety z kopalń wskazanych do likwidacji u prezydentowej Komorowskiej

Reprezentacja kobiet z kopalń wskazanych przez rząd do likwidacji spotkały się w Warszawie z Anna Komorowską, żoną prezydenta Bronisława Komorowskiego. Kobiety prosiły prezydentową o pomoc w uratowaniu miejsc pracy. Na efekt rozmów czekało ponad 200 pań, które protestowały przed Kancelarią Prezydenta RP.

– Cieszymy się, że pani prezydentowa znalazła dla nas czas. Poinformowałyśmy ją jak wygląda sytuacja górników protestujących pod ziemią oraz jaka jest naprawdę kondycja ekonomiczna naszych kopalń. Podkreślałyśmy, że każda z nich może być rentowna, jeśli tylko pozwolą nam działać – relacjonuje Agnieszka Poniedziałek z Solidarności w kopalni Bobrek-Centrum. Podczas rozmowy poruszony został też temat braku dialogu rządu ze stroną społeczną. – Anna Komorowska przyznała, że nie może tak być, iż o likwidacji kopalń związkowcy dowiadują się z mediów – podkreśla Agnieszka Poniedziałek.

Kobiety przekazały prezydentowej petycję skierowaną do Bronisława Komorowskiego. – Pani prezydentowa obiecała, że dogłębnie zainteresuje się problemem górnictwa, przekaże mężowi petycję oraz porozmawia z nim, by zajął zdecydowane stanowisko w tej sprawie i podjął bardziej konkretne działania – dodaje Agnieszka Poniedziałek.

W petycji kobiety podkreśliły, że życie ich rodzin jest związane z kopalniami. – Nagle z dnia na dzień dowiedziałyśmy się, że nasze kopalnie, miejsca pracy naszych mężów i ojców mają zostać zlikwidowane. Jesteśmy oburzone faktem, że ktoś lekką ręką skreśla nas, nasze rodziny, skazuje na życie w biedzie, skreśla nasze miasta, nasze małe Ojczyzny – czytamy w petycji kobiet do prezydenta Komorowskiego.

– Szanowny Panie Prezydencie,  my protestujące kobiety z Brzeszcz, Bytomia, Gliwic, Rudy Śląskiej i Zabrza  zostałyśmy doprowadzone do rozpaczy. Nie będziemy biernie patrzeć, jak niszczy się nasz dom i skazuje nasze rodziny na biedę. Będziemy walczyć o przyszłość naszą i naszych dzieci. W tej walce na pewno nie zabranie nam determinacji. Dlatego gorąco prosimy Pana Prezydenta o pomoc. Wierzymy, że tylko Pan Prezydent jest dzisiaj w stanie przerwać koszmar naszych rodzin i doprowadzić do zmiany postawy rządu, która pozwoli wypracować program prawdziwej naprawy, a nie likwidacji polskiego górnictwa – podkreśliły kobiety w wystąpieniu do prezydenta Komorowskiego.

W sumie do stolicy ze Śląska pojechało pięć autokarów ze wszystkich kopalń przeznaczonych do likwidacji. Pracownice kopalń i żony górników chciały spotkać się z prezydentem Bronisławem Komorowskim. Jednak prezydent zaznaczył, że nie zamierza angażować się w konflikt między rządem i górnikami. – Uprawnienia i kompetencje prezydenta nie obejmują kwestii reformy. To jest domena rządu i rządowa odpowiedzialność, natomiast prezydent może być pomocny w rozwiązywaniu sytuacji konfliktowych i taką rolę zamierza utrzymać, nie chce stać się częścią sporu – powiedział dziennikarzom prezydent Komorowski. Ostatecznie z protestującymi kobietami spotkały się żona prezydenta i sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP Irena Wóycicka.

aga
 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.