Solidar Śląsko Dąbrow

Irytujące manipulacje faktami

Przywłaszczanie sobie cudzych pomysłów, przypisywanie sobie nie swoich zasług to smutna norma w polskim życiu publicznym i politycznym. To wyjątkowo irytujący rodzaj złodziejstwa, z którym trudno walczyć. Sami znacie to uczucie bezsilności, gdy ktoś wasze pomysły przedstawia jako swoje lub gdy kłamie w żywe oczy. Chciałoby się takiemu zwyczajnie, po ludzku, dać w pysk, ale to byłoby przypięczetowaniem bezsilności. A w dodatku byłoby też przeciwskuteczne, bo zasłużenie biorący po pysku zwykle jest człowiekiem niehonorowym i będzie po sądach nas ciągał. A gdy za takim osobnikiem stoi machina medialna, która otrzymała szyfrogram establishmentu, aby bezkrytycznie chwalić swoich i dyskredytować nie swoich, to sprawa wydaje się beznadziejna. Jak w znanej scenie z „Misia”: „Nie mamy pańskiego płaszcza i co pan nam zrobi?” Trudno z tym cwaniactwem wygrać, ale walczyć trzeba, mimo oczywistej dysproporcji medialnych sił. Mimo wszystko głośno i uparcie powtarzać, jakie są fakty.

W zeszłym tygodniu szerokim echem odbiła się w mediach informacja pod tytułem: „Posłowie PO mają pomysł, jak pomóc Kompanii Węglowej”. Z doniesień tych wynika, że poseł Platformy Obywatelskiej Krzysztof Gadowski zwołał konferencję prasową, na której ogłosił, że klub Platformy przygotował projekt nowelizacji ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego, dzięki której można będzie prolongować spłatę zadłużenia Kompanii Węglowej wobec ZUS. Przy okazji pojawiły się jeszcze przekłamania dotyczące tych długów, a pewien dziennikarz ekonomiczny z Gazety Wyborczej Witold Gadomski zatytułował swój komentarz zdaniem oznajmującym: „Kopalnie nie zapłacą ZUS”.

Tyle prawda czasu i prawda ekranu, czyli gówno prawda. A teraz fakty. Po pierwsze, pomysł prolongowania spłaty zadłużenia Kompanii Węglowej wobec ZUS wyszedł ze strony związkowej, a konkretnie jest to propozycja przewodniczącego śląsko-dąbrowskiej Solidarności Dominika Kolorza i została ona przedstawiona premierowi Donaldowi Tuskowi podczas rządowo-związkowego spotkania na początku maja. Premier tę propozycję przyjął i zadeklarował, że ów projekt trafi na szybką ścieżką legislacyjną. Klub PO i pan poseł Gadowski to zobowiązanie premiera wykonują, realizując pomysł śląsko-dąbrowskiej Solidarności.

Po drugie, trzeba wyraźnie podkreślić istotną kwestię, o której chwalący się pan poseł zapomniał. Zobowiązania wobec ZUS, których spłata ma być wydłużona w czasie, to część długów, które Kompania była zmuszona przejąć po dawnych, nieistniejących już spółkach węglowych (Rybnickiej, Rudzkiej, Nadwiślańskiej, Gliwickiej i Bytomskiej). To nie są długi, które powstały w Kompanii. Od wielu lat górnictwo systematycznie i bez opóźnień odprawdza składki na ZUS za swoich pracowników. Sugerowanie, że jest inaczej to albo dowód niewiedzy, albo złej woli.

Szczególnie irytujące (choć aż się prosi, żeby użyć mocniejszego określenia) są komentarze, że ta nowelizacja ma zwolnić górnictwo od płacenia ZUS. Otóż nowelizacja nie zwalnia, lecz jedynie wydłuża termin spłaty. Dzięki temu Kompania Węglowa zyskuje oddech finansowy, a ZUS nie traci ważnego płatnika. Bardzo, wielce szanowny pan komentator GW tytułując komentarz zdaniem: „Kopalnie nie zapłacą ZUS”, dopuszcza się manipulacji. W rzeczywistości kopalnie płacą bieżące zobowiązania wobec ZUS i spłacają też zaległości za innych sprzed lat, a wydłużenie terminu spłaty jest racjonalnym sposobem na to, aby Kompania mogła te zaległości spłacić do końca.

Podsumowując, poseł Gadowski i komentator Gadomski nie wzbudzają mojego zaufania. I smutny jest fakt, że są to poseł i dziennikarz na miarę możliwości obecnego establishmentu i że nie jest to niestety ich ostatnie słowo.

Erwin Kotowski

 

Dodaj komentarz