Solidar Śląsko Dąbrow

Górnicza orkiestra z Miechowic

Koncertują w kraju i za granicą, odnoszą sukcesy na festiwalach orkiestr dętych. Miechowickie Stowarzyszenie Muzyczno-Kulturalne Górnicza Orkiestra Dęta „Bytom” przygrywa też podczas związkowych manifestacji. Wszyscy muzycy orkiestry są członkami Solidarności.

Historia orkiestry sięga 1929 roku i jest ściśle związana ze zlikwidowaną już bytomską kopalnią Miechowice. Dziś orkiestra jest jedyną orkiestrą górniczą w Bytomiu. W 2001 roku dołączył do niej zespół muzyków z kopalni Bobrek, a w 2007 roku muzycy z kopalni Centrum. Obecnie orkiestra liczy blisko 90 osób. Najmłodszy muzyk ma 13 lat, a najstarszy 81. – Pan Bóg musiał chyba pomylić moją datę urodzenia, bo ja mógłbym jeszcze przeskoczyć niejednego 20-latka – mówi energiczny nestor orkiestry i jej kapelmistrz pan Józef Słodczyk, wychowanek wybitnych profesorów muzyki. – Ale mimo tak znacznych różnic wiekowych w orkiestrze nie ma problemów z integracją. U nas muzykują całe rodziny, wnukowie grają z dziadkami. Skojarzyliśmy też wiele par. Wszyscy mówimy sobie na „ty” – dodaje Józef Słodczyk.

Pan Józef przyznaje, że obejmując przed laty kapelmistrzostwo w orkiestrze nie przypuszczał nawet, że z tym zespołem dane mu będzie przeżyć wiele niezwykłych chwil. – Zdobyliśmy całą kolekcję medali i nagród w kraju i zagranicą m.in. na Światowym Festiwalu Orkiestr Dętych w Hamar w Norwegii, na festiwalu „Brass On” w Niemczech, jesteśmy laureatami Ogólnopolskich Przeglądów Orkiestr Dętych w Świerklańcu. Nasz grafik jest bardzo napięty, cały czas gdzieś gramy. Regularnie jeździmy na Święto Folkloru w Karlsruhe oraz do Recklinghausen – miasta partnerskiego Bytomia. W 2004 roku prezydent Bytomia uhonorował nas medalem za rozpowszechnianie kultury muzycznej w kraju i poza jego granicami – mówi Józef Słodczyk.

Prawdziwym świętem dla orkiestry są gale boksu z udziałem solidarnościowego mistrza świata Damiana Jonaka. – Jeździmy z nim po całej Polsce, bo to jest nasz chłopak z Bytomia, a w dodatku z logo Solidarności na plecach. Wcześniej dostaję informację, z kim Damian będzie walczył, opracowuję hymn kraju przeciwnika i z muzycznym dopingiem stawiamy się na każdej gali – informuje kapelmistrz.

Od 1996 roku prezesem orkiestry jest Marek Klementowski, obecny wiceprzewodniczący Solidarności w kopalni Bobrek-Centrum, który jeszcze przed założeniem Stowarzyszenia w różny sposób pomagał miechowickiej orkiestrze. – Marek bardzo o nas dba. To dzięki niemu wyremontowany został budynek po dawnej stołówce kopalni, w którym teraz mamy swoją siedzibę – mówi pan Józef. W siedzibie znajduje się sala prób, pomieszczenia biurowe oraz Izba Pamiątek. Tam przechowywane są kroniki z ważnymi wydarzeniami z życia zespołu oraz liczne nagrody zdobyte przez muzyków.

– Nasza orkiestra jest ostatnią ostoją tradycji górniczej w Bytomiu. Co roku w Barbórkę przypominamy o niej, grając tradycyjne „pobudki”. Muzykowanie sprawia nam ogromną radość. Ta orkiestra jest dla mnie całym życiem. W domu też o niczym innym nie potrafię mówić. Aż się żona denerwuje i pyta, czy nie mam jakichś innych tematów. Mam nadzieję, że do końca życia będę dyrygował moją orkiestrą – mówi kapelmistrz Słodczyk.
 

Dodaj komentarz