Solidar Śląsko Dąbrow

Górnicy zapraszają Grada

Związki zawodowe z Jastrzębskiej Spółki Węglowej zaprosiły ministra skarbu Aleksandra Grada do udziału w zaplanowanym na 4 kwietnia w Katowicach posiedzeniu Zespołu Trójstronnego ds. Bezpieczeństwa Socjalnego Górników. – Liczymy bardzo na obecność szefa resortu skarbu na tym posiedzeniu – mówi Roman Brudziński, wiceszef Solidarności w JSW. – To spotkanie Zespołu dotyczy właśnie problemu upublicznienia spółek węglowych i jest okazją do podjęcia konstruktywnego dialogu – dodał Brudziński.

16 marca przedstawiciele związków zawodowych działających w JSW spotkali się z ministrem skarbu, aby przedstawić swoje postulaty i wątpliwości dotyczące planów prywatyzacyjnych rządu wobec ich spółki. Kilka dni temu szef resortu opublikował odpowiedź na postulaty związkowców. W dokumencie minister zapewnia, że po planowanej sprzedaży akcji JSW Skarb Państwa zachowa ponad 50 proc. udziałów spółki, nie wyklucza jednak, że w przyszłości może dojść do sprzedaży kolejnej transzy akcji.

– Jesteśmy przeciwni takiemu upublicznieniu, gdyż nie został spełniony żaden z naszych warunków. Na nasze wątpliwości pan minister odpowiedział, że upublicznienie, to nie jest prywatyzacja, czym zakpił sobie z inteligencji górników. Celem prywatyzacji JSW miało być dokapitalizowanie spółki, które pozwoliłoby sfinansować inwestycje, dzisiaj już wiadomo, że zysk z prywatyzacji miałby trafić do budżetu. Zarząd spółki mówi, że nie potrzebuje dodatkowych pieniędzy, gdyż dysponuje funduszami rezerwowymi w wysokości 2 mld zł, a oprócz tego z bieżącej działalności będzie w stanie przeznaczyć na inwestycje miliard zł rocznie. Pozostaje jednak pytanie: po co prywatyzować JSW, skoro posiadamy tak duże środki własne? – pyta Brudziński.

Nastroje w kopalniach dodatkowo podgrzewa problem niesprawiedliwego zdaniem związkowców podziału akcji dla pracowników. W piśmie do central związkowych działających w JSW minister Grad potwierdził, że do nieodpłatnych akcji spółki na podstawie ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji uprawnionych będzie jedynie ok. 40 proc. pracowników. – Na dzisiaj w przypadku prywatyzacji do akcji JSW byliby uprawnieni jedynie pracownicy zatrudnieni przed 1993 rokiem. Pozostali, czyli blisko 15 tys. osób, odeszliby z kwitkiem – mówi Roman Brudziński.

Od 28 marca w Jastrzębskiej Spółce Węglowej trwa pogotowie strajkowe dotyczące sporu na tle płacowym. Strona związkowa domaga się 10 proc. podwyżki wynagrodzeń dla załóg spółki. 31 marca w kopalniach JSW  przeprowadzone zostaną masówki informacyjne dla pracowników.  – Podczas tych masówek będziemy też informować o korespondencji z ministrem skarbu i o zagrożeniach związanych z taką wizją upublicznienia spółki, jaką ten resort prezentuje – dodaje Brudziński.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.