Górnicy z PGG domagają się spotkania z ministrem Motyką
Przedstawiciele związków zawodowych zrzeszających pracowników Polskiej Grupy Górniczej PGG zażądali od ministra energii Miłosza Motyki spotkania w terminie do 10 lutego. – Brak jasnej perspektywy funkcjonowania przedsiębiorstwa jest dla nas jasnym sygnałem o zamiarze łamania podstawowych zapisów umowy społecznej dotyczącej transformacji górnictwa węgla kamiennego – czytamy w piśmie kierowanym do szefa resortu energii.
Dokument sygnowali przedstawiciele dwunastu organizacji funkcjonujących w PGG: „Solidarności”, Związku Zawodowego Górników w Polsce, Kadry, „Sierpnia’80”, Związku Zawodowego Pracowników Dołowych, Związku Zawodowego Ratowników Górniczych w Polsce, Przeróbki, Kontry, „Solidarności 80”, „Solidarności 80” RP, Związku Zawodowego Maszynistów Wyciągowych Kopalń w Polsce oraz Związku Zawodowego Jedności Górniczej.
Kopie wystąpienia związkowców otrzymali również premier Donald Tusk, minister aktywów państwowych Wojciech Balczun oraz prezes Zarządu Polskiej Grupy Górniczej SA Łukasz Deja.
Zapewnienie subsydiowania spółkom węglowym objętym rządowym systemem wsparcia, a tym samym – realizacja podpisanej 28 maja 2021 roku umowy społecznej regulującej zasady transformacji górnictwa węgla kamiennego, jest kwestią, od której zależy przyszłość PGG.
– Uważamy, że pismo ministra Motyki, w którym padła zapowiedź, że pieniędzy dla PGG starczy najwyżej na kilka miesięcy, stanowi wstęp do złamania umowy społecznej – mówi Bogusław Hutek, przewodniczący górniczej „Solidarności”. – Przypomnę, że zgodnie z umową, wszelkie zyski spółek węglowych trafiają do Skarbu Państwa. I w czasach, kiedy była koniunktura, kiedy węgiel był drogi, spółki węglowe odprowadzały zyski do budżetu bezpośrednio lub pośrednio, sprzedając surowiec państwowym koncernom energetycznym po cenie niższej od rynkowej, na czym budżet państwa dodatkowo zyskiwał, a traciło siłą rzeczy górnictwo. Wtedy zapisy umowy wszystkim pasowały. Teraz, kiedy górnictwo jest w trudnej sytuacji, państwo uchyla się od subsydiowania spółek węglowych, do czego jest zobowiązane umową. Zarzuca się spółkom węglowym chęć żerowania na pieniądzach podatników. Ciekawe, że nikt takich zarzutów nie czynił, kiedy spółki węglowe oddawały swoje wielomiliardowe zyski do budżetu –komentuje szef górniczej „S”
– Chcemy porozmawiać z panem ministrem, by dowiedzieć się, na czym stoimy i dlaczego PGG wciąż nie ma zagwarantowanego finansowania. Jeśli nie usłyszymy odpowiedzi na pytanie, jak ten problem zostanie rozwiązany, poinformujemy załogi, po czym wspólnie omówimy charakter dalszych działań, kierując się przepisami ustawy o związkach zawodowych – zapowiedział Bogusław Hutek.
na podstawie komunikatu solidarnoscgornicza.org.pl, ny
