Solidar Śląsko Dąbrow

Górnicy z Makoszów chcą bronić kopalni

Zdecydowana większość górników z KWK Makoszowy w Zabrzu chce dalej pracować w swojej kopalni i nie chce przenosić się do kopalń należących do Polskiej Grupy Górniczej i Jastrzębskiej Spółki Węglowej – wynika z sondażu przeprowadzonego wśród pracowników kopalni przez górnicze związki zawodowe. 
 
Jak informuje Artur Banisz, przewodniczący Solidarności w kopalni Makoszowy w głosowaniu wzięło udział 84 proc. załogi. 98 proc. uczestników sondażu opowiedziała się za pozostaniem w kopalni Makoszowy.
 
– Jeżeli rząd nie przychyli się do woli załogi, żeby kopalnia Makoszowy dalej funkcjonowała, to w drugiej połowie grudnia rozpoczniemy protesty. O ich przebiegu w najbliższych dniach zdecyduje Rada Sekcji Krajowej Górnictwa Węgla Kamiennego NSZZ Solidarność – podkreśla Banisz.
 
Sondaż wśród pracowników kopalni rozpoczął się w środę 7 grudnia, zakończony został 9 grudnia w piątek w godzinach popołudniowych. Równocześnie 7 i 8 grudnia w zakładzie odbywały się masówki zorganizowane przez górnicze związki. Jak informuje Artur Banisz 8 grudnia doszło także do protestu przed siedzibą dyrekcji kopalni.
 
Obecnie kopalnia Makoszowy jest oddziałem Spółki Restrukturyzacji Kopalń, do której została przekazana 30 kwietnia 2015 roku w wyniku nieodpłatnego zbycia przez Kompanię Węglową. Wcześniej stanowiła część dwuruchowej KWK Sośnica-Makoszowy. Od ponad roku zakład pokrywa straty produkcyjne i finansuje osłony socjalne dla górników ze środków uzyskiwanych w ramach pomocy publicznej. Jednak to wsparcie wygaśnie z końcem grudnia tego roku. Informacja o tym, że pomoc dla kopalni Makoszowy będzie udzielana zgodnie z programem zaakceptowanym przez Komisję Europejską tylko do końca roku, pojawiła się na stronie internetowej Ministerstwa Energii w listopadzie. W ocenie związkowców oznacza to, że zapadła decyzja o likwidacji Makoszów i alokacji górników do innych kopalń.
 
W kopalni zatrudnionych jest blisko 1350 osób.
 
aga
źródło foto:commons.wikimedia.org/Przykuta
 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.